A ja coraz bardziej zaczynam wątpić w długowieczną niezawodność super japońskiej marki..
Woytek. Może rzeczywiście nawarstwiły siępewne problemy w twojej starlecie, ale dla stonowania Twoich złych ocen starlety, nadmienię, iż przez 945 dni (2 lata i 7 mieś) mojej eksploatacji bezwypadkowego fiata CC (0,7L) 1997r (z 68 do 118 tyś km), który był od nowości dopieszczany przez teścia, odnotowałem około 36 napraw kosztowych (w sumie za 6500zł z tego tylko 2000zł w ASO) oraz niezliczoną ilość napraw bezkosztowych (np. urwane kabelki, zaprawki korodującej blachy, obluzowane mocowania różnych części, odblokowywanie zapieczonych rozpieraczy ręcznego hamulca-chyba z 4 razy, itp.). Tak więc patrząc na eksploatacjęo rok młodszej, obecenie mojej starlety, która była serwisowana (wymiany eksploatacyjne) tylko w ASO do 85 tyś km (teraz mam 99 tyś) co kosztowało wg. faktur ~3900zł, myślę, że toyota wypada zdecydowanie lepiej :!: Nie porównuje nawet komfortu jazdy (wyciszenie, zawieszenie, przyspieszenie) bo nie ma to sensu. Średnie spalanie CC z okresu 945 dni wyszło mi 6,56, a w toyocie na razie za 124 dni mam 7,78. Myślęjednak, że po wakacjach spadnie do 7,3-7,4. Tak więc stosunek mocy do spalania jest też zdecydowanie lepszy.
Pozdrawiam i życzębezawaryjnej eksploatacji.