Mi strasznie przeszkadza fakt iz w starletach 3 drzwiowych siedzenie kierowcy dupnie sie składa jezeli chce usiąsc z tyłu osoba...
1. Tak. Mi również. Myślałem nawet nad założeniem od strony kierowcy fotela z wersji "prawostronnej". Ale pewnie taki fotelki sporo kosztuje... Ale nawet w pełni ochylany fotel ma ten feler, że i tak trzeba od nowa ustawiać jak sięgo odchyli. Mam porównanie do Cinquecento, gdzie było to dobrze i prosto rozwiązane. Chociaż przez to rozwiązanie trudno siępochylało oparcie, tyle że precyzyjniej.
2. Brak rezerwy. Ale da siętemu zaradzić. Rezerwa zaczyna sięjak wskazówka pokaże dolną kreskę(ok. 9L).
3. Wskaźnik paliwa zawsze włączony oraz silnie nieliniowy.
4. Mało miejsca na nogi kierowcy, mimo, że ogólnie pozycja wygodna a fotel cofnięty 2 ząbki przed końcem. (wzrost 183)
5. Mało miejsca na nogi z tyłu. Cinque miało tyle samo ale przecież nadwozie dużo krótsze.W konfiguracji jak w p. 4, na tylnej kanapie nikt nie usiądzie oprócz 10-letniego człowieczka.
6. Brak zabezpieczenia przed włączeniem wstecznego. Już raz (na początku użytkowania) próbowałem zredukować z 5 na 4. Prawie wyszło R. Na szczęście usłyszałem tylko zzzgrzyt :? :cwalbrush
7. 10cm głośniki bez izolowanej komory.
8. Duża siła potrzebna do operowania kierownicą bez wspomagania.
9. Ciężko wchodzący 1 bieg.
Mimo powyższych jestem zadowolony z eksploatacji. Kto miał wcześniej Cinque z silnikiem od kosiarki (704cm) to pewnie wie co mam na myśli, chociaż ogólnie fiat umie robić małe autka. Myślę, że inżynierowie toyoty mogliby trochędobrych pomysłów od włochów "zapożyczyć".