Jeszcze się nie chwaliłem, ale od wczoraj jestem (póki co raczej szczęśliwym) posiadaczem Priusa II z grudnia 2006 roku (pierwsza rejestracja w maju 2007).

Samochodzik ogółem ok, jest w nim kilka rzeczy do zrobienia (stąd nieco niższa cena), ale my tu o klimatyzacji

... ta u mnie działa, ale chłodzi bardzo słabo. Przy okazji, że byłem dzisiaj na badaniu technicznym (obowiązek, żeby zarejestrować samochód z DE), dostałem rabat na serwis klimatyzacji. Jestem umówiony na popołudnie, ale dopiero teraz zauważyłem, że serwis klimatyzacji w hybrydach to coś na co trzeba zwrócić większą uwagę.

Sprężarka działa, normalnie, ale temperatura wydostająca się z nawiewów jest jedynie nieco niższa. Wczoraj było 26 stopni, klimatyzacja była ustawiona na LO, a ja i tak miałem za ciepło w kabinie (na oko jakieś 25 stopni, w każdym razie mało komfortowo). Myślicie, że uzupełnienie czynnika wystarczy? Nie chciałbym, żeby ktoś wpuścił mi nieprawidłowy olej do tego układu.

UPDATE: Właśnie dzwoniłem do tego serwisu i powiedzieli, że mają specjalny olej do samochodów hybrydowych
(POE). Podobno jest on całkowicie mieszalny z innymi olejami dielektrycznymi. Mówił, że robili już kilka hybryd i nie było nigdy problemów.
Myślicie, że można jechać z czystym sumieniem na taki serwis?