Od trzech miesięcy jestem posiadaczem Toyoty Auris 1.4 D4D z 2010r. Przebieg 102 000 km. Przejechałem 3000 km.
Samochód sprawuje się dobrze. Nie mam zastrzeżeń.
Moja wątpliwość dotyczy filtra DPF, a ścisłej okresów pomiędzy jego regeneracjami. Na początku użytkowania tego auta przeze mnie filtr regenerował się co ok 260 km. Po wymianie oleju (miesiąc temu) okresy pomiędzy regeneracjami filtra spadały stopniowo do 230-170-150 km.
Samochód jest użytkowany codziennie najczęściej wg następującego schematu: miasto 20%, poza miastem (80%), z domu do pracy 25 km - z pracy do domu również 25km. Paliwo tankowane jest na stacji Statoil.
Wobec takiego stanu rzeczy zgłosiłem się do ASO celem diagnostyki auta. W chwili badania od ostatniej regeneracji auto przejechało ok 30km. Wyniki badania były następujące: ciśnienie różnicowe na DPF 0,8 kPa, wskaźnik zapełnienia PM 38%. Informacja zwrotna od ASO jest taka, że z filtrem jest wszystko dobrze-tak częste regeneracje są normalne, jeździć i obserwować (szczególnie poziom oleju) "czepiam się" i w ogóle jestem pierwszym klientem który na to (interwały pomiędzy regeneracjami) zwraca uwagę .
Zastanawiam się nad wymiana filtra na nowy (aktualny koszt około 3000 PLN), choć ASO stwierdziło, że nie ma takiej potrzeby.
Pytanie do użytkowników Aurisow 1.4 z DPF-em, jakie są wasze przebiegi pomiędzy regeneracjami filtra, czy są one skorelowane z całkowitym przebiegiem auta?
Jaka może być przyczyna, w sumie częstych regeneracji? Jakie może być rozwiązanie tego problemu?
Pozdrawiam.