dokładnie tak, istniała uzasadniona obawa, że biała nie pozwoli nikomu oprócz Marcina zrobic tego ze soba

wiec ... zapiął białą od tyłu, a zieloną od przodu sztywnym holem ( a jaki niby miałby być) i pognał jak stały, jedna za drugą na południe... , a ja mu w tym pomagałem. Zieloną zostawił pod Swoim dachem (co on tam z nią wyrabia ?!), a białą oddał na służbę do dobrych ludzi, żeby tego niewidziała i nie czuła zazdrosci. O i to by było na tyle "w off temacie"
a w temacie: w jeździe podmiejskiej ( dojazdy do pracy z działki za miastem) 3vz , solo, z AC , 15,3 l. LPG