Autor Wątek: Pasek rozrządu (F)  (Przeczytany 63093 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Slawektoyo

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 560
Odp: Pasek rozrządu (F)
« Odpowiedź #60 dnia: 15 Sierpnia 2009, 15:09:14 »
Witam . Tak to jest u tych mechaniorów . Idą na ilość a nie jakość i czasami trzeba po nich poprawiać .Teraz ci napnie tak że pójdą łożyska . Pozdro .

Offline Perzan

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2637
  • Płeć: Mężczyzna
    • http://www.perzan.com
Odp: Pasek rozrządu (F)
« Odpowiedź #61 dnia: 15 Sierpnia 2009, 22:59:07 »
[...]po przejechaniu kilkunastu km poczulem spalenizne z nawiewów.Zatrzymalem sie, otwarlem maske a tam dymek ala z papierosa wydobywal sie z pod oslony kolektora wydechowego! Uszczelki sa metalowe, nie wiem czy czyms sie to tam smaruje i sie wypala od ciepła czy cos?

Bez stresu. Pewnie posmarowali uszczelki pastą do wydechów albo usmarowali kolektor tłustymi łapami ze smarów. Musi pośmierdzieć i przestanie. Uszczelki owszem, są metalowe, ale między ich warstwami jest jeszcze coś, jakiś wypełniacz i to też może się wygrzewać i dawać smrodek.
Tak na marginesie, u mnie po kilkunastu km to już nic nie czuć, bo wszystko wypalone :grin:  Cierpliwości, kilka dni i wszystko wróci do normy ;)


Cytuj (zaznaczone)
Druga rzecz dzis rano odpalilem auto i przy maksymalnym skrecie kół bez naciskania gazu skwierczy pasek, poziom płynu mam jak zawsze w normie, i wczesniej tego nie było.Jak nic jade do tych co mi robili rozrzad bo mam juz tego dosc, dodam ze razem z rozrzadem mialem wymieniana pompe wody i pasek alternatora i własnie wspomagania.

Słabo naciągnięty pasek. Dostęp do pompy i jej śrub jest przekichany w naszych silnikach więc pewnie odstawili fuszerkę :(

Chrobotanie przy 1800 jest interesujące, ale ciężkie do zdiagnozowania bez osłuchania. :( Zawory były regulowane przy okazji ?
Pozdro.
*
*** Czytając forum często odnoszę wrażenie, że ludzie nie chcą aby im pomóc, choć wydaje się że pomocy potrzebują. ***
*
*
*** Try not. Do or do not. There is no try. ***
*

Offline vvti

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 72
Odp: Pasek rozrządu (F)
« Odpowiedź #62 dnia: 16 Sierpnia 2009, 11:20:59 »
[...]po przejechaniu kilkunastu km poczulem spalenizne z nawiewów.Zatrzymalem sie, otwarlem maske a tam dymek ala z papierosa wydobywal sie z pod oslony kolektora wydechowego! Uszczelki sa metalowe, nie wiem czy czyms sie to tam smaruje i sie wypala od ciepła czy cos?

Bez stresu. Pewnie posmarowali uszczelki pastą do wydechów albo usmarowali kolektor tłustymi łapami ze smarów. Musi pośmierdzieć i przestanie. Uszczelki owszem, są metalowe, ale między ich warstwami jest jeszcze coś, jakiś wypełniacz i to też może się wygrzewać i dawać smrodek.
Tak na marginesie, u mnie po kilkunastu km to już nic nie czuć, bo wszystko wypalone :grin:  Cierpliwości, kilka dni i wszystko wróci do normy ;)



Cytuj (zaznaczone)
Druga rzecz dzis rano odpalilem auto i przy maksymalnym skrecie kół bez naciskania gazu skwierczy pasek, poziom płynu mam jak zawsze w normie, i wczesniej tego nie było.Jak nic jade do tych co mi robili rozrzad bo mam juz tego dosc, dodam ze razem z rozrzadem mialem wymieniana pompe wody i pasek alternatora i własnie wspomagania.

Słabo naciągnięty pasek. Dostęp do pompy i jej śrub jest przekichany w naszych silnikach więc pewnie odstawili fuszerkę :(


Chrobotanie przy 1800 jest interesujące, ale ciężkie do zdiagnozowania bez osłuchania. :( Zawory były regulowane przy okazji ?
Pozdro.

Jest dokładnie tak jak mówisz.Wczoraj przejechałem z 120km łącznie i z każdą wycieczką Cari nasilenie spalenizny z nawiewów wyraźnie spada  :-) Po każdej jeździe otwierałem maske i już się nie dymi z kolektora wydechowego, także będzie git.

No właśnie też to podejrzewam, noramalnie jak skrece koła na max to nic nie ma,ale gdybym chciał skręcic wiecej niż max czyli uzyc sily by docisnac maksymalny skret kołem to wtedy sie to własnie pojawia.Pasek mi załozyli Gates'a na wspomagajke, a na alternator i rozrzad Mitsuboshi.

Wydaje mi sie ze nie z zaworów bo ich nie ruszali, tylko pomierzyli i stwierdzili że nie ma sensu ich ruszać skoro mieszczą się w normach.Wczoraj brat nasłuchiwał na zimno silnik gdy ja starałem sie utrzymać te 1800rpm na jałowym i mówi ze jest to klekotanie z okolic osłony rozrządu właśnie.W kabinie dźwięk ten jest słyszalny jako cos a'la charczenie. Jutro rano  zostawiam im Cari niech poprawiaja. Dodatkowo zakupiłem świeczki denso te co polecałes Made in Japan do tego kopułke i palec YEC'a i kable Saiwa wiec tez to odrazu powymieniaja i mam nadzieje,że z lepszym efektem niz ten rozrząd bo w sumie to jest teoretycznie łatwiejsze. A robie to w tym warsztacie bo bratu w 2.0D zawsze wymieniali rozrzad i inne rzeczy i zawsze robili dobrze.Sie zobaczy jak bedzie, napewno opisze co zdziałali, a narazie dzięki wielkie za help'a :-) Pozdro
« Ostatnia zmiana: 16 Sierpnia 2009, 11:25:07 wysłana przez vvti »

Offline cmyrek

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 49
Odp: Pasek rozrządu (F)
« Odpowiedź #63 dnia: 16 Sierpnia 2009, 16:09:29 »
Jeżeli masz brzęczenie na zimnym silniku to może nie być wina rozrządu ale osłony filtra oleju, lub kolektora wydechowego  Miałem taki przypadek i też odgłos przenosił się jakby to był rozrząd. Blacha osłaniająca filtr pękła i brzęczała na zimnym silniku. W miarę rozgrzewania się silnika blacha się przeginała i brzęczenie ustawało.

Offline Perzan

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2637
  • Płeć: Mężczyzna
    • http://www.perzan.com
Odp: Pasek rozrządu (F)
« Odpowiedź #64 dnia: 16 Sierpnia 2009, 22:08:20 »
[...]Dodatkowo zakupiłem świeczki denso te co polecałes Made in Japan do tego kopułke i palec YEC'a i kable Saiwa wiec tez to odrazu powymieniaja i mam nadzieje,że z lepszym efektem niz ten rozrząd bo w sumie to jest teoretycznie łatwiejsze.[...]

Tylko teoretycznie. :(
W tym silniku bardzo łatwo uszkodzić linkę gazu przy wymianie świec :(  Ile razy zdarzyło mi się że na warsztacie trzeba było wykręcić świece, tyle razy podchodzili do tego źle :X
Chodzi o dolną śrubę wspornika linki, tego najbliżej przepustnicy. Wszyscy pchają się z kluczem od góry, co powoduje załamanie linki przy wyjściu z pancerza. :X  A wystarczy podejść z kluczem pod linką... :(
Moim zdaniem kable kupiłeś na wyrost i prawdopodobnie niepotrebnie. Jeżeli masz oryginały i przebieg poniżej 200tys. to jeśli nie świecą w nocy ja bym ich nie ruszał. Ponadto Seiwa nie jest najlepszym wyborem. Jeśli miałbym już coś wkładać z podrób to prędzej NGK, ale do ich ceny wolałbym dołożyć 50-70 i kupić oryginały. Kable Yazaki są bardzo wytrzymałe. U mnie dobijają do 300tys. oficjalnego przebiegu :)
Kopułka z palcem YEC'a są w porządku. Z resztą innej alternatywy chyba nie ma na rynku poza ASO :(
Pozdro.
*
*** Czytając forum często odnoszę wrażenie, że ludzie nie chcą aby im pomóc, choć wydaje się że pomocy potrzebują. ***
*
*
*** Try not. Do or do not. There is no try. ***
*

Offline vvti

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 72
Odp: Pasek rozrządu (F)
« Odpowiedź #65 dnia: 17 Sierpnia 2009, 11:32:31 »
Kabelki wymieniam bo przebiegu nie mogę byc nigdy pewny, po tych autkach nie zawsze go widać.Po drugie własnie małe przebicia sa, bo mi brat sprawdzał w nocy, także to moze być powód dostawania delikatnych drgawek czasem na jałowym. A co do podejścia tym kluczem to przekazałem ludzikom w warsztacie także jak zawalą sprawę to ich problem :-) Już mi kiedyś uwalili czujkę ABS-u przy robieniu hamulcy to mam nową, musieli kupic z ASO, nie mieli wyboru ;-)

Offline vvti

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 72
Odp: Pasek rozrządu (F)
« Odpowiedź #66 dnia: 12 Września 2009, 14:03:42 »
Witam po przerwie.Jestem już po wakacjach przed którymi powymieniałem kable,świece,palec,kopułkę. Poprawili mi przed wakacjami napiecie paska i chrobotanie znikneło, także piszczenie tego od wspomagania znikło przy max skręcie kół. Właśnie co zrobiłem trasę wakacyjną 1370KM z czego 500KM autostrada ~90-120KM/h a reszta to pół na pół drogi około 60-70KM/h z drogami w górach czyli często 2gi bieg i 4500rpm pod masakryczną górę przez np.kila minut non stop.Ale oczywiście także sporo hamowania silnikiem.I spalanie po takiej trasie przy dwóch osobach i pełniutkim bagażniku wyszło mi 6,42L/100KM.Sprawdzałem poprzez zalanie do pełna,więc albo ja nie umiem liczyć albo Cari jest oszczędnym autkiem na dłuższych trasach.Dodam tylko,że w ogóle nie szalałem,spokojna jazda z rzadkim energiczniejszym wyprzedzaniem.W mieście także widze poprawe, bo zazwyczaj 1 kreskę w jeździe po mieście na krótkich traskach do 10KM traciłem po około 90KM, a teraz mam lekko poniżej i mam już przejechane 155KM także widzę wyraźną poprawę.Poza tym najważniejsze ustały niemal całkowicie drgania na kierownicy! Po wymianie tej elektryki zniwelowało to z 90% tego co czułem, także jest gicor :-) Wiadomo autko ma tyle lat i nie będzie chodzic cichutko i perfekt ale jest super w porównaniu do czasu z przed wymianki. Jak wymieniałem te taile gościu powiedział mi,że mam lekko pęknietą obudowę przegubu i że warto by ja sie zająć za jakis czas, no i przy okazji byłby lepszy dostep do filtru paliwa, którego nie wymieniłem bo nie mogli sie do niego dostać.Co o tym sadzicie? Warto już teraz tym sie zajmować? Ile takie cuś bedzie mnie kosztowało?
« Ostatnia zmiana: 12 Września 2009, 14:06:05 wysłana przez vvti »

Offline Perzan

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2637
  • Płeć: Mężczyzna
    • http://www.perzan.com
Odp: Pasek rozrządu (F)
« Odpowiedź #67 dnia: 12 Września 2009, 16:01:29 »
Osłonę przegubu wymień koniecznie, niezależnie od tego czy będziesz coś jeszcze robił czy nie. Smar ucieknie, powłazi wody, piasku i szlag trafi przegub, a to już grubsza kasa :(
Sama osłona to wydatek rzędu 30,- PLN, a cały przegub ok. 10x tyle :( No i żywotność zamiennika jest nieznana.
Hehe... filtr paliwa...
Żeby go wydłubać musiałem rozebrać dolot i odkręcić mocowanie przewodu od grodzi. Oczywiście dobre klucze.
Jest tylko mały ból z zamiennikami filtra. Kupiłem Knechta i musiałem go oddać. Przeglądnęliśmy zdjęcia innych i tylko Jakoparts na oko wyglądał dobrze, ale go brak w ofercie JC/IC.
Już tłumaczę o co chodzi... Na obudowie filtra są takie trzy przetłoczenia ustalające jego pozycję w obejmie. Sęk w tym, żeby jedno z tych przetłoczeń było dokładnie osiowo z widełkami podtrzymującymi przewód. Tak jak na tym zdjęciu:
http://sklep.intercars.com.pl/9935325643578/3355fhh65/show_pic.php?towkod=301330301813&pic=0&moto=0
Wszystkie jakie widzieliśmy na zdjęciach mają widełki między przetłoczeniami. Znalazłem w końcu jakiś filtr Ashika, ale trochę boję się go zakładać :( Przetłoczenie ma prawie osiowo z widełkami więc może podejdzie, ale ta marka i napisy z pudełka w ogóle do mnie nie przemawiają :| Według kodów OEM z pudełka to filtr do Cariny 2, ale to pikuś, byle by tylko pasował.
Być może w angielskich Carinach odwrócili te przetłoczenia i pozostałe filtry mogą pasować do angoli. "Niestety" ja mam "pecha" posiadać rodowitą japoneczkę ;)
Pozdro.
*
*** Czytając forum często odnoszę wrażenie, że ludzie nie chcą aby im pomóc, choć wydaje się że pomocy potrzebują. ***
*
*
*** Try not. Do or do not. There is no try. ***
*

Offline adamno

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 401
  • Płeć: Mężczyzna
wymiana rozrządu - koszty
« Odpowiedź #68 dnia: 28 Czerwca 2010, 11:01:26 »
Witam. Szukam na forum jakiś przybliżonych kosztów wymiany rozrządu, ale nie widzę, więc pytam tu:
Jaki jest koszt wymiany paska i osprzętu (to, co się wymienia przy rozrządzie)? Jakieś pompy, itp.
Mechanik powiedział mi, że 600 zł same części i nie wiem czy jest to adekwatne do rzeczywistości.
pozdrawiam
adamno
---------------------
//sprzedane//
Toyota Avensis 1.8 LPG 2007

Offline George

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 219
  • Płeć: Mężczyzna
    • Strona rodzinna
Odp: wymiana rozrządu - koszty
« Odpowiedź #69 dnia: 28 Czerwca 2010, 12:25:18 »
Witam. Szukam na forum jakiś przybliżonych kosztów wymiany rozrządu, ale nie widzę, więc pytam tu:
Jaki jest koszt wymiany paska i osprzętu (to, co się wymienia przy rozrządzie)? Jakieś pompy, itp.
Mechanik powiedział mi, że 600 zł same części i nie wiem czy jest to adekwatne do rzeczywistości.
Przed chwilą rozmawiałem z "moim" mechanikiem. U niego części z robocizną 250 PLN.

Offline adamno

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 401
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: wymiana rozrządu - koszty
« Odpowiedź #70 dnia: 28 Czerwca 2010, 12:28:30 »
Rozumiem, że wszystkie części potrzebne, czyli wałki, pałki i inne? Jesli tak, to daj mi namiar, podjade, daleko w sumie nie mam :)
pozdrawiam
adamno
---------------------
//sprzedane//
Toyota Avensis 1.8 LPG 2007

Offline George

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 219
  • Płeć: Mężczyzna
    • Strona rodzinna
Odp: wymiana rozrządu - koszty
« Odpowiedź #71 dnia: 28 Czerwca 2010, 12:34:21 »
Rozumiem, że wszystkie części potrzebne, czyli wałki, pałki i inne? Jesli tak, to daj mi namiar, podjade, daleko w sumie nie mam :)
PW

Offline piasek101

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 669
Odp: wymiana rozrządu - koszty
« Odpowiedź #72 dnia: 28 Czerwca 2010, 18:56:57 »


Już mogę coś przekręcić ale za zestaw o którym pisałem płaciłem ok. 230 zł + moja robocizna.
« Ostatnia zmiana: 28 Czerwca 2010, 23:02:26 wysłana przez Miche »

Offline adpre

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 918
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Pasek rozrządu (F)
« Odpowiedź #73 dnia: 28 Czerwca 2010, 22:48:54 »
wymieniasz: pompa, napinacz, pasek
pompa "jakiejs normalnej firmy" kosztuje ze 150zl, pasek pewnie z 80zl, napinacz cos ok 100zl... orientacyjnie
takie ceny dla 3s-fe oczywiscie nie z aso;p
a w 4a-fe jest taniej, bo pompy sie nie wymienia za kazda wymiana rozrzadu... wiec tylko pasek i rolka :grin:
ze sa jeszcze mechanicy co chinszczyzne wstawiaja do silnika :-P JC ma zwolennikow? <diabel>

a za robote troche skosza... bo dojscie do rozrzadu w Cari lekko paskudne jest
Zauważyliście, że każdy jadący wolniej od nas to palant, a szybciej – szaleniec.
(George Carlin)



Piłeś -  nie jedź!
Nie jedziesz - wypij.

Offline piasek101

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 669
Odp: Pasek rozrządu (F)
« Odpowiedź #74 dnia: 29 Czerwca 2010, 10:29:09 »
wymieniasz: pompa, napinacz, pasek
...
+rolka


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl