Do Zbig: Nie zgadzam się z Tobą. Jeżeli powstały tak banalne niedoróbki to czego się spodziewać dalej??? Zamarzające reflektory LED podczas opadów śniegu, niepomalowane spody drzwi, odmienne barwy lakieru na poszczególnych elementach, montowanie kół przez które auto jest zdyskwalifikowane jako partner podróży w góry na narty ( zakaz montażu łańcuchów ) ... nie interesuje mnie zakup auta, które będzie wiecznie stało w serwisie zamiast u mnie na podwórku.
Zamarzające LEDy to zdaje się jest ogólny problem, nie tylko w Toyocie. Jakbym mógł to bym ich nie wybrał, niestety w Toyocie swoboda wyboru opcji jest ograniczona.
Z tymi drzwiami to niekoniecznie jest wada, być może jest to technologicznie poprawne i wcale nie zwiększa zagrożenia korozją, skoro warstwy antykorozyjne są nałożone.
Łańcuchy się da tylko trzeba mieć na zimę koła 16-stki, też bym się nie zdziwił gdyby w innych markach do największych rozmiarów kół było podobne ograniczenie...
Inny odcień lakierów wielowarstwowych na elementach z tworzywa, nie wiem jak bardzo, ale... to są wszytko moim skromnym zdaniem rzeczy najprawdopodobniej drugorzędne.
Nie jestem żadnym entuzjastą Toyoty i nabyłem ją dopiero za 4-tym podejściem. Poprzednim razem zastanawiałem się nad Verso jednak zwyciężyła Octavia. Bardzo fajna, z tym że w ciągu 124 kkm: sprzęgło, turbina, 2x rozrząd i skrzynia. Przepaliły się też wszystkie LEDy (boczne kierunkowskazy i trzeci stop), których wymiany na gwarancji serwis odmówił twierdząc że są to żarówki.
Reasumując, poszukiwania lepszej jakości w innych markach widzę słabo, ale oczywiście można próbować.