To są skórzane fotele i to nie jest kwestia wiary. Jednak dzisiaj w markach nie-premium najczęściej skóra jest tylko na siedzisku, oparciu i zagłówku od strony ciała pasażerów. Tak też jest w Ravce.
Reszta to derma, skaj, jak zwał tak zwał. I nie mam z tym problemu dopóki jakość tej dermy jest taka, że nie trzeba jej wymieniać co 20.000 km

A sama skóra (ta prawdziwa) w RAV jest w mojej ocenie lepsza niż w Camry, gdzie chyba całość jest robiona z węża strażackiego, już chyba od kilku generacji wstecz. W mojej miałem jeszcze welur świetnej jakości ale to było dawno.
Na szczęście Toyota tradycyjnie nie robi problemów z reklamacjami na gwarancji. W poprzedniej mojej Toyocie też kilka rzeczy reklamowałem, same drobiazgi; nigdy nie było problemów z uznaniem reklamacji. Ciekawe tylko jak im się opłaci obszywanie siedzeń co chwila, ale to już nie mój problem.
Życie jest za krótkie żeby się przejmować takimi rzeczami, nie bulwersujcie się bardziej niż ja
