czy różnica w głośności na starym i nowym asfalcie jest mocno odczuwalna?
Głośność crossclimate wg mnie jest lepsza niż dobra w porównaniu z zimówkami (barum) w poprzednim aucie.
Rozumiem że to oszczędności bo nie zmieniacie laczków, tylko śmigacie nimi całym rokiem.
Nie ma to za wiele wspólnego z oszczędnością w moim przypadku. Jest to tylko pochodna. Ja wolę zajeździć w 5-6 lat (u mnei to max 60 tys km) 2 komplety porządnych całorocznych (Crossclimate to są opony premium) niż 1 komplet zimowych+ 1 rocznych w tej samej cenie, tylko że w czwartym - piątym roku będę jeździł na prawie nowych oponach, niż na 4-5 letnich z połową bieżnika.
We Wrocławiu po prostu jazda na dobrych całorocznych oponach jest wg mnie bezpieczniejsza i omijam tygodniowe kolejki związane z wymianą. A tak, to masz letnie opony, a 20 października nagle okazuje się, że jest mróz. Dzwonisz do gumiarza i słyszysz, że następny termin wolny jest za 5 dni (a nie możesz u innego, bo tam przechowuje opony).
Potem zakładasz zimowe, i okazuje się, że w listopadzie i grudniu jest średnio +8 dużo pada. W takich warunkach crosslimate będzie znacznie lepiej jeździł niż nawet najlepsza zimowa opona (o tej 4-5 letniej - nawet z dobrym bieżnikiem nie wspominam). Będzie cichszy, mniej się zużywał na plusie, ZNACZNIE lepiej hamował na mokrym.