widzę, ze po te tarcze zdjęte z ravki po 75 tysiach ustawiła się już kolejka. niestety, niemal codzień mam klienta, który twierdzi że przez pięć lat nic w aucie nie robił, zaś teraz przedstawiam mu taką oto litanię usterek. tłumaczę więc cierpliwie, że nie robił nic dlatego, że poprzedni właściciel, zwykle obcokrajowiec, wymieniał wszystko co trzeba nim się to zużyło i odpadło. akurat nie zajmuję się mechaniką, jednak problem dotyczy w ogóle kultury użytkowania aut w naszym kraju. na szczęście stacje kontroli wyraźnie zaostrzyły w ostatnim czasie kryteria dopuszczenia aut do ruchu, jest więc nadzieja że tych niesprawnych będzie mniej na drogach.
akurat rav4 hybrid dość mocno zużywa przednie tarcze, nawet przy spokojnej jeździe; tylne natomiast długo są jak nietknięte. tarcza z dużym przebiegiem lubi sobie popękać tu i ówdzie a nigdy nie wiadomo, kiedy potrzebna będzie pełna siła hamowania..