Benzyna w oleju ? W kilkuletnim samochodzie ? 5 mm powyżej na bagnecie po 20.000 km ? Czy tylko ja tego nie rozumiem ?
Czytałem już w jakimś wątku o takim problemie, ale nie chciałem go odkopywac po kilku miesiącach, teraz trafia się okazja, więc poproszę o głębsze wyjaśnienie.
Rozumiem, że takie zjawisko może się pojawiać w silnikach z nieszczelnymi pierścieniami, mogę sobie również wyobrazić, że przy zimnym silniku jakaś niewyobrażalnie mała część niespalonego tuz przed wyłączeniem silnika paliwa, może pozostać na ściankach cylindra i w czasie rozruchu zostać "zagarnięta" do miski olejowej.
Ale ile tego paliwa jest ?
To, co gdzieś przeczytałem o jakimś teście Shella, że po 2.000 km przy codziennych jazdach na odcinkach do 15 km, poziom benzyny w oleju wzrósł do 10%, jest niewyobrażalne.
Nigdy i nigdzie nie spotkałem się z zaleceniami producentów, aby co pewien czas wyjechać na trasę, aby "wygotować" benzynę z oleju ....
Nie neguję tego zjawiska, tylko go po prostu nie jestem w stanie zrozumieć.