Jedna rzecz mi nie daje spokoju jeśli chodzi o hybrydy Toyoty. W jaki sposób Toyota oblicza moc całego układu hybrydowego, bo przecież nie jest ona chyba zawsze taka sama? Chodzi mi przede wszystkim o sytuację, kiedy bateria jest niewystarczająco naładowana aby zapewnić wystarczającą ilość energii dla silnika elektrycznego, który w rezultacie nie jest w stanie odpowiednio wspomagać silnika spalinowego przy przyspieszaniu.
Na logikę rzecz biorąc możliwa jest sytuacja, kiedy po dłuższej jednostajnej jeździe autostradowej z prędkością np. 140 km/h, bez hamowania które w międzyczasie doładowałoby baterię, jej stan naładowania zbliży się do minimalnego przewidzianego dla bezpieczeństwa i żywotności baterii (jeśli dobrze pamiętam 20%). Co się wtedy stanie gdy nagle będziemy chcieli kogoś dynamicznie wyprzedzić przyspieszając ze 140 do 160 km/h? Czy możliwe jest, że się bardzo zdziwimy jak nasza hybryda zacznie się zbierać do wyprzedzania jak ostatni muł, w praktyce używając jedynie mocy dostarczanej przez silnik spalinowy, bez wspomagania ze strony elektrycznego ze względu na niewystarczający stan naładowania baterii? Do tego sam silnik spalinowy w hybrydzie jak wiadomo do dynamicznych nie należy ze względu na pracę w cyklu Atkinsona. Nie jeździłem nigdy hybrydą w warunkach autostradowych więc pytam jak to jest w praktyce i jak Toyota rozwiązała ten problem?
Przy większych prędkościach, przeważnie nie ładuje i nie działa silnik elektryczny. Całą moc podaje spalinowy.
Żeby włączyć jeszcze silnik elektryczny, trzeba cały czas bardzo delikatnie przyspieszać, ale to jest bardzo trudna sztuka.
Na autostradzie przy większych prędkościach, zjeżdżając w dół, z taką samą prędkością, włącza się na chwile doładowanie.
Poniżej 20% nie oddaje energii, wtedy dzięki zmiennym fazom rozrządu doi więcej paliwa, ale silnik jest mocniejszy.
Atkinson jest mułem przy mniejszych prędkościach, niedobór mocy potrzebnej zwłaszcza podczas ruszania i przyspieszania, kompensowany jest przez silnik elektryczny, który się włącza jak ma energię el. Jak jej nie ma, to przestawia rozrząd i doi więcej paliwa jak normalny silnik spalinowy.
Hybrydą często jest ciężko nadążyć za innymi pojazdami w peletonie, w sensie wykorzystując oba silniki.
Jadąc w peletonie tak samo dynamicznie, zaraz przestawia się rozrząd i mamy zwykły silnik, efektywny suw sprężania nie jest już krótszy od suwu pracy i żłopie paliwko jak normalny silnik.