Niestety mój problem odżył: jak jadę jest Ok, jak nagle się zatrzymam to rośnie do 3/4 wskaźnika. Ruszam - po chwili jest OK. Płynu jest pod korek. Jak wskaźnik temp. skacze, to wentylator nie chodzi (choć w korkach włącza się normalnie).
Czy może to być wina termostatu?
Może jak jadę to jest zamknięty a jak stanę to się za wolno otwiera? Dodam jeszcze, że jak silnik się nagrzewa to mam następującą przypadłość: Niby już złapał trochę temp. (25% wskaźnika) ale jak dodam dużo gazu to spada do 10%. Jak raz się nagrzeje do 50% wskaźnika to później jest OK. Na obecnym termostacie zrobiłem ok. 30 tyś km.
Z góry dziękuję za odp.