Zawsze można trzymać kluczyki w foli aluminiowej, lub wkładać do pudełka z folią.
Zaleca się tez w bloku mieszkając trzymanie pilota w lodówce (piszę zupełnie poważnie - klatka Faradaya).
Samą folię alu retranslator nawet w wersji V1 pokonuje bez najmniejszego problemu - ma toto potężną moc - skoro potrafi w wersji V2 przez ściany budynków działać - chodzisz po klatce schodowej w bloku z tym ustrojstwem i wyłapujesz sygnały z pilotów właścicieli aut na parkingu

I odjeżdżasz jednym po drugim. Fabryczny alarm za który toyota kasowała po 300 - 400 euro montażyści się tylko zaśmiali że to zabawka (dosłownie powiedzieli mi igruszka = zabawka). Dlaczego ? Otóż otwierając odpowiednim przyrządem albo nawet chamsko śrubokrętem wyłamując zamek drzwi kierowcy (czyli dla auta udając otwarcie drzwi kluczykiem) fabryczny alarm SIĘ WYŁĄCZA NAJZWYCZAJNIEJ !!!! Każdy posiadacz może sobie sprawdzić - wystarczy z pilota wyjąć kluczyk i otworzyć drzwi. Sprawny rosyjski specjalista robi to w 5 sekund bez kluczyka :D . Tu specjalista europejski - oj dłużej, bo z 90 sekund :/
https://www.youtube.com/watch?v=r_h19mlagUEA ja właśnie jestem po wymianie modemu na wersję bez country lock czyli Telit GL-865-DUAL.
Po zmianie parametrów w menu programowania alarmu (nr karty SIM / ustawienia GPRS) wszystko ożyło - włożona mam kartę abonamentowego polskiego Orange (prepaid też działać może).
Wszystko działa - i zdalne uruchomienie silnika z aplikacji na android i iphone i otwieranie auta i zamykanie, podgląd parametrów, zdarzeń, powiadomianie o zdarzeniach. Połaczenie z netem jest dużo bardziej stabilne niż na Ukrainie, ale tam nad morzem prawdopodobnie było podobnie jak nad polskim Bałtykiem w sezonie - syn narzekał, że bardzo kiepsko mu w iphone działał net, zapewne za dużo wczasowiczów na tamtejszą wydajność sieci.
Jak dotychczas znalazłem 2 bug'i - nie wiem jeszcze czym są one spowodowane, pewnie tą na siłę adaptacją poprzez chamskie wymienienie modemu :D , ale nie są one uciążliwe zbytnio:
1. Dzwoniąc na nr alarmu dwoma telefonami, których numery są ustawione w nim jako "swoje" alarm się zgłasza ale oczekuje na podanie tonowo poprzez klawiaturę telefonu 4ro cyfrowego kodu, tak samo jakbym dzwonił z numeru nie "swojego". Prawdopodobnie jest to związane z ustawieniami sieci - alarm widzi połaczenie przychodzące jako nr XXX XXX XXX a chyba spodziewa się czegoś w formacie +YY XXX XXX XXX, gdzie +YY to kod kraju, z tym, że w oryginale rosyjskim / ukraińskim jest to format +YY 0 XXX XXX XXX (dodatkowe zero pomiędzy). Po podaniu 4ro cyfrowego kodu alarm robi normalny raport sytuacji (po angielsku bo ma wgrany voice English) i oczekuje na tonowe podanie komendy np podaj koordynaty położenia samochodu albo uruchom silnik albo otworz drzwi albo wylacz silnik (jak np. auto znikło a jest w ruchu - tu złodziej ma niespodziankę bo auto staje, dodatkowo włacza migacze i ciągły klakson - wszystko via CAN bus).
2. Informacje typu Push (czyli te w powiadomieniach z aplikacji na androidzie) przychodzą po rosyjsku - pomimo wgranego języka English. W samej aplikacji jak się wejdzie w Events są już po angielsku.
Sama apka wygląda tak (tu wersja RU, ja mam EN). Pokazuje nawet niedomknęte drzwi (via CAN bus ma tę informacje). Z ciekawostek się okazuje, że w CAN priusa jest sporo nieudostępnionych funkcji dla użytkownika np domykanie szyb - nie potrzeba żadnego dodatkowego modułu, aby tę funkcję uruchomić po załaczeniu alarmu - on potrafi taką komendę do CAN wydać. W lexusie żeby to zrobić należy po zamknięciu drzwi przytrzymać czy przycisk na pilocie czy w przypadku bezkluczykowego systemu dłużej palec trzymać na polu na klamce którym zamykamy drzwi:


Doczytałem też, choć nie sprawdziłem - auto pojechało na konserwację przed przeklętą zimą - że działa zdalne uruchomienie silnika tak samo jak w fabrycznym zestawie przez 3krotne szybkie naciśnięcie na pilocie przycisku zamknij. Tyle, że to zasięg ma kilka(naście) metrów. Z aplikacji możesz osbie odpalić silnik będąc i w Brazylii o ile jest tam net :D.
W ogóle to ten alarm pracuje w trybie Slave - czyli jest sterowany fabrycznym pilotem. Nie ma jakiegoś drugiego stricte pilota. Zamknięcie drzwi go włącza, otwarcie wyłacza. Oczywiście rozwiązuje problem który mnie najbardziej bolał - czyli retranslację sygnału. Blokuje kanał radiowy fizycznie gdy się od auta oddalisz. Czyli retranslacja może się odbyć ale auto nie odpowie

Jako, że polskie zodziejstwo już weszło i zapewnie masowo lada chwila zacznie wchodzić w posiadanie tej zabawki (cena na czarnym rynku 7000 dolarów zaledwie) jest to obecnie największy moim zdaniem problem i zagrożenie.
Co prawda Rosjanie sugerowali już toyocie / lexusowi rozwiązanie ale oni siedzą i udają, że problemu nie ma. I nie ma w planach żadnego w tym kierunku kroku.
Chodziło o napisanie nowego firmware dla Keyless access tak, aby po wysłaniu zapytania do kluczyka nie czekał system w nieskończoność na odpowiedź (co ma miejsce teraz) a wprowadzić jakiś timeout. A to dlatego, że sam proces retranslacji zabiera coś w stylu 0,8 sekundy o ile dobrze pamiętam. Sygnał z kluczyka (o ile faktycznie jest obok auta) to 20x szybszy czas odpowiedzi. Idea była taka, żeby po wysłaniu zapytania czekac np. 0,2 sek na odpowiedź, jeżeli jej nie ma to anulujemy zapytanie. Niestety ani toyota ani lexus nie są zainteresowani robieniem czegokolwiek, tym bardziej dla starych modeli jak prius 3 czy lexus 2010 :D
Radź se sam słowem
