Rozumiem. W takim razie, taka informacja w instrukcji, to ostrzeżenie dla użytkowników samochodów, w których gniazda zapalniczek są zawsze pod napięciem (np. mój Polonez tak miał). Wtedy akumulator może paść.
Co do napięcia akumulatora, to jego wartość zależy mocno od temperatury. Mam roczny (wg daty na obudowie) oryginalny akumulator Toyoty. W zimie po tygodniu w nieogrzewanym garażu napięcie spadało nawet do 12,0 - 12,1V. Teraz mam po tygodniu 12,5-12,6V.
W celu zapewnienia powtarzalności pomiaru postępuje zawsze tak samo. Wsiadam do auta, zamykam drzwi, odłączam OBD i tablet, czekam aż pompa hamulcowa się wyłączy i przyciskam raz POWER.
Trzeba pamiętać, że jest to napięcie akumulatora pod lekkim obciążeniem, więc ma prawo być niższe. Od razu widać też, że np otwarte drzwi albo bagażnik, zwiększają obciążenie akumulatora.