Stivo,
znam kilka dużo starszych i dużo tańszych aut, w których wartości spalania podawane są precyzyjnie. Więc nie wydaje mi się abym (jak to ująłeś) wymagał od "bidnej Tojotki cudów". Tym bardziej, że to właśnie spalanie jest największym atutem tego samochodu więc powinno być podawane z dużo większą dokładnością. Być może dobrym wyjściem byłaby kalibracja, o której wspomniał Zbig. A może (a raczej na pewno) celowo jest zaniżane żeby kierowca miał (złudne) poczucie jakie to oszczędne auto kupił.
Inny przykład marnego popisu inżynierów z Toyoty to rozpoznawanie znaków. Samo rozpoznawanie działa całkiem dobrze, ale czemu po minięciu skrzyżowania rozpoznane wcześniej ograniczenie się nie kasuje. Mam auto z nawigacją i chyba nie jest to jakiś problem, żeby zgrać jedno z drugim. Auto wie kiedy mija skrzyżowanie to mogłoby przestać wyświetlać ograniczenie, które obowiązywało do skrzyżowania. Bardzo fajnie to działa w Audi. I tu na prawdę nie trzeba jakichś drogich rozwiązań, ale trochę "pomyślunku" i poprawy oprogramowania, którą ogarnąłby każdy student I roku informatyki.
I dla jasności, wcale nie czuję się Panem zrobionym z dziada, a sram normalnie
Sorry i bez obrazy, ale nie mogłem się powstrzymać... 
Klos,
nie zwróciłem uwagi na to, o co pytasz. Muszę to obadać i dam znać.