Do Zbig: bardzo dobrze to ująłeś, ja mam problem dobieraniem słów, ale dokładnie mi o to chodziło!!! Wiadomo, że jak koleś będzie nastawiony, przygotowany to będzie przeciągał biegi do maxa, ale chodzi o codzienność. Zanim chłop się zorientuje o co poszło to przeczyta Twoje numery rejestracyjne. Ja powiem tak: na świadomy start poszedłem z Toyota Avensis 2.0 TDI, biegi były przeciągane, aż do czerwonego i na pierwszych metrach zawsze "biała franca" była z przodu, tak samo na pasie rozbiegowym autostrady, od 60 km/h , musiałem za każdym razem odpuścić, bo bym wjechał w tyłek. Dlatego jestem zdania, że stare rupcie, które statystycznie są starsze od moich dzieci, którymi jeździ młodzież nie mają szans i nie piszę tutaj o żadnym Clio czy Punto jakby ktoś tu sugerował.
Co tam start...
...dla mnie lepszym przykładem to jazda z małżonką w trasę:
byliśmy w trasie i zachciało się spać, a że byliśmy sami i bagażnik pusty, położyłem fotele tylne, kocyk auto w pozycji P - Ready, temperaturka na 23 st automat i poszliśmy spać. Motorek co jakiś czas na chwilkę się włączył, aby dogrzać płyny ustrojowe i znowu cisza. Nawet zaczęły drażnić auta jadące po drodze 100 m od parkingu

Gdyby nie była tak twarda podłoga, to może... miałbym trójkę

Reasumując: miękkie wyścielenie podłoża i mamy prawie wóz campingowy i co najważniejsze nie słuchasz tego ciągłego jazgotu silnika, wł wentylatora i takie tam.