Mi w tym miesiącu, na trasie do Zakopanego i do domu (870 km) tak mniej więcej w 1/3 autostradą, w 1/3 ekspresówką, w
1/3 jednojezdniozwą krajówką, 4 osoby w aucie plus bagaże, auto spaliło dokładnie 62 litry paliwa. Generalnie jechałem z maksymalną dozwoloną prędkością. Czyni to 7,1 litra/100 km i osobiście uważam, że jest to zupełnie normalny, wręcz dobry wynik.
Metoda liczenia to metoda praktyczna - zalanie pod korek w chwili wyjazdu 95 na Shellu (uzupełnienie w Zakopanym tego samego paliwa) i w tym samym miejscu uzupełnienie pod korek w chwili powrotu.
Obserwacja zużycia paliwa silnika 1.6 w mojej Corolli i auta kolegi, pozwala na wyciągnięcie trzech wniosków.
1. Silnik jest bardzo wrażliwy na temperaturę pracy. W zimie praca zimnego silnik oznacza silny wzrost spalania. Odpalenie i krótka trasa w mieście, zwłaszcza zimą, wiąże się z ekstremalnym wskazaniem spalania.
2. Występuje bardzo duża amplituda średniego spalania pomiędzy trybem miasto/trasa - typu 6,5 trasa, 10 miasto.
3. To nie jest silnik do miasta, zwłaszcza z manualną skrzynią biegów (długie przełożenia).
Są to oczywiście nasze subiektywne wnioski, pewnie cześć z was będzie miała inne zdanie.