@YogiBaabo
Ja miałem fiata z 2003 roku, który po zalewaniu pod korek przez lata padł zawór oparów paliwa (drobne 500 zł za samo zawór).
Zapalił się check engine i samochód miał przekroczoną normę spalin. Okazało się, że zawór oparów był cały czas uchylony. Mechanik od razu pytał, czy zalewałem pod korek, bo konstrukcja tam jest taka, że robiąc tak można go podlewać paliwem i niszczeje.
Dla kontrprzykładu podam samochód mego ojca, który też był z tego samego roku i tam mógł zalewać pod korek. Przez prawie 15 lat zalewał pod korek i nic się nie stało.
Więc nie negowałbym, że ja leje od zawsze i działa, bo każdy samochód ma różną konstrukcję. Nie wiem, jak jest skonstruowana Toyota, ale może być tak, że nic się nie stanie, ale może być tak, że coś padnie.