No to na szybko - po powrocie z ferii w Karpaczu "trasa" 255 km.
Spalanie na trasie Poznań - Karpacz to wg komputera 5,1 litra (komp. zaniża mi o jakieś 10%) więc REALNIE wyszło
5,5 litra, temperatura zewnętrzna od -4 do +1 stopnia.
Spalanie na trasie Karpacz - Poznań wg komputera 4,3 litra czyli REALNIE
4,8 litra. temperatura od +3 do +8 stopni no i "z górki".
Jazda powrotna może szaleństw, ale nie wolniej niż 98% kierowców (w sumie to wyprzedziły mnie chyba tylko 2 x BMW i jedno Seiczento

- ale vmax do 130... No tak wiecie, chyba po prostu normalnie, dynamicznie jak na drogę i warunki jakie zastałem - średnia prędkość to ok. 60 km/h.
Średnio teraz zimą wychodzi mi z dystrybutora jakieś 5,5 - 6 litrów - jesienią gdy odebrałem samochód mieściłem się w 5 litrach. Trasy do centrum i na moją wioskę (łącznie 20 km)- mniej niż 5 litrów (dość dynamicznie).
Felgi 18 cali.
Może coś da, jak przyrównam to spalanie do mojego poprzedniego samochodu czyli Passata b5 fl 1.9 tdi 130 km automat - tiptronic, kombi - felgi 16 cali.
Taki wyjazd do Karpacza to ok 7 litrów, średnio wychodziło mi zimą 8,5 - 9 litrów, latem 7,5 - 8,5 litra. Trasy do centrum i na moją wioskę (łącznie 20 km) - jeśli było mniej niż 10 litrów to było dobrze (jazda dość dynamiczna).
Większość "odpaleń" to trasy od 800 metrów do 2-5 max 10 km, jeśli gdzieś dalej to drogi krajowe, autostrady i drogi szybkiego ruchu - bardzo rzadko. Wydaje mi się, że już umiem oszczędzać paliwo jadąc hybrydą.
Przejechane ok 6500 km i muszę przyznać, że samochód zaczyna mi się coraz bardziej podobać

a jego główny jak dla mnie mankament - czyli to niesławne wycie cvt jest dla mnie coraz mniej irytujące (może coś się dotarło, albo po prostu się przyzwyczaiłem).
Z ciekawostek to napiszę, że po zdemontowaniu półki, do bagażnika wchodzą dwie duże walizki (wzdłuż), jedna średnia (poprzecznie) i torba sportowa.