Potwierdzam.
Jak się opuści szyby to słychać dziwny, metaliczny sygnał. Ale w sumie dobrze, bo ludzie się odwracają z miną na twarzy "A cóż to jedzie?".
Moje spostrzeżenia na plus z użytkowania bieda wersji Comfort.- Moc napędu.
140 KM daje radę. Poprzednio miałem 69KM. Jak ruszam ze świateł, wszyscy zostają w tyle. To daje małą radość.

Wiem, że to nie jest 200KM czy 408KM w "Porsche Macan 4", ale do jazdy po polskich drogach zupełnie wystarczy.
- Nietuzinkowy wygląd.
Ludzie stają i patrzą, cóż to za cudo jedzie. Emeryci, gospodynie domowe, a nawet służby mundurowe (policjanci otworzyli usta z wrażenia i dłuższy czas stali sparaliżowani)

- Systemy medialne i nawigacyjne
Tutaj czuć XXI wiek. Mówisz jedź do Mac. Donalda i babeczka znajduje najbliższe restauracje i Cię prowadzi.
- Komfort jazdy.
Ja wiem, że to nie jest Lexus, ale naprawdę prowadzi się fantastycznie. A kto zmienił skrzynię biegów z ręcznej na automat, nie może się nadziwić, jak to zmienia styl jazdy.
Co na minus?- Ciągłe pikanie jak się przekroczy dozwoloną prędkość o 1Km/h.
- Mała widoczność z tyłu przy parkowaniu. Trzeba się nauczyć tylnej kamerki i lusterek.
- Obsługa pendrive-ów z USB.
Kilka dni mi zajęło, że tylko FAT32 i maksymalnie 32Gb. Naprawdę droga Toyoto? Trudno dodać exFAT wprowadzony w 2019r ? Tak, aby system widział peny 64Gb i większe? Zwłaszcza ze złącze jest typu 'C'.
- Klimatyzacja.
Pewnie się czepiam. Ale w automacie wali mi zimnym powietrzem w ryj, co jest dla mnie dość dyskomfortowe.
Zaś jak ustawię nogi i szyba, to chłodzenie nie daje rady. Bardzo mizernie dmucha na szybę nawet na maksymalnej dmuchawie. Nie jest w stanie schłodzić wnętrza pojazdu. No dziwne.
Na temat napędu i spalania na razie się nie wypowiadam, Zbyt mało jeździłem.
Czy jestem zadowolony z zakupu? Zdecydowanie tak.