rocznie robie po 10kkm wokół komina.
No właśnie, ja sporo jeżdżę - taki układ. Myślę, że dochodzi do około 30 kkm lub więcej.
Miotam się, co też teraz robić. Chyba wpierw muszę się upewnić i dostać na to papier, że chłodzenie baterii jest OK. Wtedy wycieczka pod Toruń - kto wie, może nie jedna. Najgorsze, że nie wiem, czy tak sobie można jeździć z takim problemem baterii, jaki mam, żebym nie stanął gdzieś i by trzeba było "lawetować". Wtedy kaplica absolutna.