Mam, jak myślę głupie pytanie, ale tak mnie naszło.
Przy aktualizacji powinien być włączony silnik (pewnie dla pewności, co by na pewno nie zabrakło akumulatora, no i nie zadziałał jakiś timeout wyłączania radia na baterii). I tu pytanie: czy wy robicie update jadąc, czy stojąc? Jak się stoi to bez sensu w niebo leci paliwo, jak się jedzie, to chyba jest niebezpieczeństwo zgaśnięcia silnika i wyłączenia systemu, a przez to zbrikowania sobie nawigacji, o wypadku nie wspominając...
To stoicie i robicie update, czy po prostu w trasie, jadąc?