Miałam podobny problem, opisywany w innym wątku. Już po pół roku od zakupu nowego auta, zaczął się problem. Pierwszy wyjazd na wakacje i auto zostało w garażu. Po powrocie nie można uruchomić auta. Aku rozładowane. Panowie tu mnie pokierowali co dalej zrobić. Efekt był taki, że ASO stwierdziło zużycie akumulatora i należy wymienić na nowy. Mimo, że auto na gwarancji zużycie części nie wchodzi w skład gwarancji. Zakończyło się kupnem i wymianą na nowy. Ostatnio przez tydzień auto stało na parkingu zewnętrznym i odpaliło bez zarzutu. ASO doskonale zna problem, po prostu robią nas w ciula. Koszty, koszty, koszty. Ludzie zaczynają czytać opinie o autach dopiero wówczas, gdy coś zaczyna się dziać. Popsuło się, to trzeba kupić nowe. Biznes kula się dalej.