Na dzień dobry doładować do pełna akumulator ( bardzo często auta wydawane są z mocno rozładowanym). Sprawdzić pobór prądu w spoczynku ( amperomierz szeregowo). W razie za dużego poboru szukać przyczyny. Obliczyć po ilu dniach akumulator ulegnie rozładowaniu, żeby mieć świadomość jego poprawnego działania w funkcji czasu. W rzazie rzadkiego użytkowania uzupełniać deficyty prądowe. W hybrydzie jest to dużo prostsze niż w konwencjonalnym aucie, bo nie trzeba jeździć. Wystarczy raz na kilka dni wejść do auta i na pół godziny przejść w stan ready. Aku 12 V ładuje się z baterii trakcyjnej. W tym czasie rozładuje się ona do około 20%, następnie włączy się silnik spalinowy, żeby doładować baterię trakcyjną. Najlepiej wymusić, żeby doładowała się do pełna, tj 80%, czyli na dwie kreski przed końcem ( można włączyć dmuchawę na maxa lub klimę. Jak na ekranie przepływu energii skończy się ładowanie baterii trakcyjnej, wyłączyć dmuchawę i wtedy wyłączy się silnik spalinowy) Potem zostawić jeszcze aż stan baterii trakcyjnej obniży się o 1-2 kreski. Czas 30-35 min. W między czasie można sobie umyć auto lub odkurzyć, pozmieniać ustawienia, pogadać przez telefon etc. Zużycie paliwa paliwa - śmieszne- zasięg spadnie o około 4 km. Można też ( a w zasadzie powinno się przed zimą) wyciągnąć akumulator i doładować go prostownikiem w domu. W Toyotach wyciągnięcie akumulatora nie ma żadnych negatywnych skutków. Problem mogą mieć Ci, którzy maja silnik 2,0 i elektryczna klapę bagażnika orz mieszkają w bloku, bo wtedy trzeba ręcznie domykać bagażnik co nie jest wskazane), a potem wczołgiwać się przez tylne siedzenie. Więc jak widać, nie zawsze ta elektrycznie sterowana klapa bagażnika jest taka "cacy".
I to by było tyle.
Na marginesie znam osoby, którym wymieniono aku Mutlu na Yuasy lub Varty i za niedługi czas było to samo.
Wnioski j.w.