Temat z aku jest bardzo złożony.
Dotyczy zarówno TOY jak i LEX. Ale w Lexie nie splawiają lecz wymieniają by uniknąć afer i pozwow.
Poczatek problemu to lata 2018/2019. Wcześniej w hybrydach nie był aż tak na gminny. Przyczyn wiele:
-olewanie procedur obsługi aku podczas transportu, gdzie pogrubionymi literami w biuletynach jest napisane, ze temat przełoży się NA KLIENTA zaraz po wydaniu
(co rok nowe wytyczne by temu zapobiegać)
-olewanie tego na stoku czy to skład czy diler
-olewanie tego podczas montazow, doposazenia, przejezdzania po placu
-w takim stanie notorycznego niedoładowania pojemność i parametry ulegają degradacji, zazwyczaj bezpowrotnie
-producent stosuje małe pojemności by zmniejszyć wagę pojazdu (oczywiście emisja, normy, kary etc) złota zasada była taka że im aku cięższy tym lepszy. BYŁA.
-Algorytm wysrobowany do granic możliwości by zmniejszyć zapotrzebowanie na energię. Ograniczyć pobory energii (tym samym ograniczyć ładowanie aku)
-do tego dokłada się wadliwa jakość akumulatorów
-do tego liczne akcje serwisowe dotyczące wady modułów e-call, które się nie uspypialy
-do tego akcesoria montowane w ASO np kamery bez powerbanka dojące z aku fabrycznego, każdy mA poboru prądu się sumuje
-do tego brak RZETELNEJ diagnozy, sprawdzenia zgłaszaniej usterki przez serwisy po raz pierwszy, drugi, trzeci, N-TY, nie mierzą poborow, nowy tester pokazuje uszkodzone aku jako sprawne
Kabaret po większej części powstały przez producenta i brak przestrzegania fundamentalnych zasad
Dopilnuj by rano podłączyli Twój aku do ladowania