Słuchajcie kochani, w moim przypadku "oszukiwanie" czujnika temperatury powietrza nie daje absolutnie żadnego efektu. Ani w jedną ani w drugą stronę. Przyznam, że tego nie rozumiem - po co wobec tego ów czujnik ?
Co do czujnika temperatury cieczy - "raczej sie nie lutuje rezystorka w miejsce czujnika temperatury cieczy" - oczywiście sięzgadzam. Ja tylko podpiąłem maleńki rezystorek pod układ czujnika co minimalnie zmieniło jego charakterystykę.
Co do komputera - Krystek oczywiście generalnie ma rację. Jednak pewne wartości komp może zmieniać w zależności od różnych czynników i może być po prostu debilnie zaprogramowany. Ot, np. zawieszanie sięczujnika temperatury zewnętrznej ale tylko w garażu. Poruszałem już ten wątek - wjadęzimnym wieczorem do garażu a rano i przez pół dnia pokazuje tą wieczorną temperaturęa nie prawdziwą, np. o 10 stopni wyższą. Pomaga chwilowe odłączenie akumulatora - natychmiast pokazuje prawidłową temp. Może przy ustawieniach wtrysku i zapłonu też coś paskud "zapamiętuje" - nie wiem. Tym bardziej, że silnik najzdrowiej zachowuje sie właśnie bezpośrednio po odłączeniu i ponownym podłączeniu akumulatora.
Co do moich zmian - przejechałem kolejne 400 kilometrów i sprawa wygląda tak - jest dużo lepiej. Przez większość czasu silnik pracuje czysto i zdrowo. Poziom hałasu radykalnie rośnie powyżej 3100 obrotów, ale przynajmniej nie jest to zapychające uszy buczenie ale raczej brzęczenie silnika. Są jednak krótkie chwile, kiedy buczenie powraca - pomaga wówczas kilkukrotne gwałtowne przyspieszenie przez cały zakres obrotów... i znowu przez godzinkęjest ok.
Przed modyfikacją zawsze było źle, a więc coś sięmusiało zmienić.
Co do słów Krystka - sprzęgło na pewno to u mnie nie jest. Wciśnięcie sprzegła przy stałej prędkości obrotowej np. 3500 nie zmienia dźwięku silnika. Sprzęgiełko delikatnie sobie dzwoni na biegu jałowym i wiem, że to pewnie będzie to trefne sprzęgło, ale na buczenie wpływu nie ma. A jeśli chodzi o paski - auto ma ok. 60.000 i aż nie chce mi sięwierzyć, żeby mogły mieć jakikolwiek wpływ na brzmienie silnika przy wysokich prędkościach obrotowych.Mogą piszczeć na wilgotno, ale chyba nie buczeć. Podobnie myślęo zaworach - przecież tak wcześnie sięich nie reguluje.
Pozdrawiam wszystkich !