Dokładnie, dziwnie że wyje i auto odpala mimo braku karty..
Ale wracając do mojego tematu, masakra, w sobotę znowu dwukrotnie alarm wył po otwarciu bagażnika, już nie mam sił do tego sprzętu,
23.02 wymienili mi kartę na nową, pierwsze dwa tygodnie było ok, niestety w okolicach połowy marca już pierwszy raz zawył bez powodu, później znowu wrócił temat problemów z odpalaniem (siedzę w środku z kluczykami, a auto wyje i nie włącza zapłonu). Wtedy zmieniłem profilaktycznie baterię chociaż teoretycznie powinna być praktycznie nowa , ale niestety to nic nie zmieniło.
Czy wy te tak macie? Teraz już będę żądał wymiany całego alarmu, nie wiem co jeszcze mogę zrobić, może kroki prawne? Jeśli takich osób jest więcej to może zbiorowo do tego tematu podejść i uderzyć do Toyota Polska??