Byłem ostatnio na ślubie. Po Mszy pod kościołem życzenia dla Młodych. Lecę do auta po prezent, coś tam jeszcze chwilę z tyłu grzebię i włącza się alarm. Zazwyczaj położenie kluczyka na przednim siedzeniu załatwiało sprawę. Nie tym razem. Wyje i wyje. Ludzie się patrzą bo Młodzi stoją dość blisko. Masakra. Klikam wszystkie przyciski na pilocie i karcie. Nic. Po jakimś czasie przestało wyć. Podobne problemy zgłaszałem już kilka razy. Początkowo kończyło się to wymianą baterii i prostowaniem antenki:) Jakiś czas temu, po podobnej akcji jak pod kościołem, zrobiłem zamieszanie to zdemontowali centralkę i wysłali ją do producenta. Ten coś posprawdzał, uaktualnił niby oprogramowanie i odesłał. Zamontowali na nowo, ale nadal były jakieś problemy. Aż do tego ślubu, gdzie dało toto popis. Podjechałem przy okazji do salonu i mówię, że albo to zrobią jak trzeba, albo niech montują coś innego bo mam dość. Gość uczciwie przyznał, że problem z tą Cobrą jest powszechny. Poprosił, żebym zostawił im auto na cały dzień. Przyjechali magicy z Cobry i ponoć 6 godzin przy moim autku grzebali. Coś tam pozmieniali, w tym kartę. Póki co jest OK, ale uwaga: po tej operacji radyjko nie widzi nawigacji. Po kliknięci na przycisk wyskakuje, że ten system nie obsługuje nawigacji (lub coś podobnego). Dzwonię do gościa z salonu i mówię co i jak. On mówi, że pewnie jakiegoś kabla nie podłączyli. Myślę sobie, pewnie tak. Co jednak ciekawe w tym momencie cała stacja multimedialna ma jakieś inne oprogramowanie - różnica rzuciła mi się w oczy po włączeniu radia - inne były te kafelki ze stacjami. Nie pamiętam czy były one takie same jak w którejś ze starszych wersji czy są zupełnie inne. Dziwna akcja. Koleś z ASO też był tym zdziwiony. Jutro jadę na ogarnięcie problemu, Ciekawe co powiedzą. Dam znać.
I podsumowując - jeśli ktoś też ma z tym dziadostwem ciągłe problemy to trzeba się trochę napuszyć w ASO i powinni przestać strugać pawiana, że ten typ tak ma, i coś z tym zrobić. Niech tylko pilnują kabelków na koniec:)