Witam,
Mam problem ze spalaniem duzej ilosci oleju ok. Litra na 1000 km. Aktualny przebieg samochodu to 118 tys. km. Gaz założony w grudniu 2016 przy przebiegu 103 tys km. Po przejechaniu okolo 13 tys na gazie. jadac autostradą przy maksymalnej możliwej predkosci ok. 175 km/h za samochodem zauważyłem chmure bialego dymu i zapah spalenizny w samochodzie. Po konsultacji z machanikiem uznaliśmy że jest to para, gdyż na co dzien nie robie dużych przebiegow do 40 km i komputer nie wykazywal bledow. Po tym incydencie stan plynu chlodniczego bez zmian, a na bagnecie mniej oleju niz przed wyjazdem. Dodam że wczesniej samochod nie spalal ani mililitra oleju miedzy wymianami ok 15 tys. Km. Do tego doszly niepokojące stuki, pyrkanie podczas przyspieszania i jazdy w miescie, przy predkosciach autostradowych stuki milkną. Wydech w 100 % szczelny. Mechanicy nie potrafia zdiagnozować usterki. Wymienione zostaly pierscienie wydechu oraz czujnik spalania stukowego. Dzisiaj podczas podrozy autostada, przy predkosci maksymalnej pjawil sie dym koloru niebiesko- stalowego przy mniejszych prędkościach dym niezauwazalny w lusterkach i znow ubytek na bagnecie na oko 5 mm po przejechaniu 200 km. Wiekszosc trasy przejechana predkoscia 120 -130 km/h.
Prosze o rady i polecenie dobrego mechanika na Śląsku, bo 90% mechanikow przeraza ten silnik i twierdzą że to normalne.
PS. Sprzedaż nie wchodzi w gre, samochod posiadam od nowosci.