Crossclimate + 356 zł
w kwietniu br. płaciłem za nie po 622 za sztukę
Co do zmieniania - pamiętam czasy kiedy w Polsce nie zmieniało się opon na zimowe, tylko cały czas pomykało się na jednym komplecie - wtedy, jak przyszedł ten trend z zachodu, to większość mówiła, że zmiana opon to fanaberia i nabijanie pieniędzy firmom oponiarskim. Dzisiaj jak czytam powyższe wypowiedzi, to przegięcie jest w tę drugą stronę.
Co do kosztów - przez 13 lat i 175 tys. użytkowania poprzedniego samochodu, zużyłem jeden komplet letnich opon i drugi powoli dobiegał kresu (oba komplety to BG), natomiast zimowe (Firestone) za nic nie chciały się zużyć - bieżnik był jak nowy, ale przyznaję, że jazda w błocie pośniegowym to było już wyzwanie. Przez pierwsze 4-5 lat były zarąbiste, potem coraz gorzej, ale żal było je wyrzucać, stąd dotrwały do sprzedaży auta. Teraz zakładając przyzwoite całoroczne, bo za takie uważam CrossClimate+ (jako alternatywa dla nich wchodzą jeszcze Goodyear lub Continental) - przynajmniej je zużyję zanim się zestarzeją i będę się mógł cieszyć nowym kompletem, a że nie jeżdżę po naszych drogach wyczynowo, przyjąłem że takie rozwiązanie w moim przypadku jest lepsze niż sezonowa wymiana - To do Stivio aby nie musiał się czuć jak baran

Czytam i się śmieje jak baran do siebie. Byłem ciekaw użytkowników którzy stosują tych opon a gadacie o kwiatkach w tle i testach które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością bo wszystko jest wcześniej odpowiednio przygotowane. +20 na zewnątrz a w namiocie sztuczny śnieg. Po ch**u test...
