To ja tez dorzuce swoje 3 grosze do tego watku.
Jak mialem zalanego mobila 0w40 to niestety moja rolka powoli zaczela brac mi olej.
Wczesniej tez mialem zalany pelny syntetyk, ale nie wiem jakiej firmy.
Z biegiem czasu palenie oleju sie coraz bardziej nasilalo, az w koncu bylem zmuszony zrobic kapitalke silnika.
Okazalo sie, ze pierscienie byly w fatalnym stanie no i gumki na zaworach czyli uszczelniacze tez
juz nie byly najlepsze. Po remoncie moj zaufany mechanik z ASO polecil mi jednak, zebym
zalal Castrola 10w60.
Po przejechaniu 50 tys km na tym oleju od remontu jak na razie nie mam zadnego ubytku.
Nie krytykuje mobila, gdyz nie wiem tak napawde czy gdybym nie mial zalanego innego oleju tez by to
nie nastapilo.
W ASO zalecili mi jednak aby stan oleju utrzymywac na poziomie MAX na bagnecie.
Podobno w silnikach 4efe tak jest najlepiej, gdyz do silnika wchodzi zaledwie 2,8 litra oleju, a
roznica miedzy poziomem max a min to tylko 0,8 litra.
Ja stosuje sie do tych zalecen i jak do tej pory moj silniczek jest mi za to wdzieczny.