Autor Wątek: toczenie tarcz a tarcze z JC  (Przeczytany 20417 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline bis24

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 3861
  • Płeć: Mężczyzna
  • Samochód:: Lexus LBX
Odp: toczenie tarcz a tarcze z JC
« Odpowiedź #15 dnia: 19 Lipca 2006, 15:13:52 »
Jeździłem swego czasu AWE 99 .Tarcze były toczone dwukrotnie i za każdym razem po pewnym czasie drgania na kierownicy występowały ponownie .Wymieniano drążki w ramach gwarancji w ASO przekładano opony i mimo to drgania występowały. Miałem ekspertyzę z PZMot odnośnie tych drgań stwierdzającą ,że to skutek odkształceń występujących w tarczach.
Materiał z których były wykonane tarcze według PZMotu był wadliwy.ASO wymieniło w końcu tarcze na nowe ale to też nie rozwiązało problemu.
Ostatnio czytałem ,że poddanie ponownemu hartowaniu tarcz i powolnemu odpuszczaniu powoduje zlikwidowanie tego problemu.Problem dobrze jest znany w ASO i myślałem ,że od 2000 roku został już rozwiązany myliłem się.Dodam ,że przy toczeniu tarcz klocki też były wymieniane na nowe.
pozdrawiam
« Ostatnia zmiana: 19 Lipca 2006, 15:20:45 wysłana przez bis24 »

MaLy_RaDeK

  • Gość
Odp: toczenie tarcz a tarcze z JC
« Odpowiedź #16 dnia: 19 Lipca 2006, 15:20:59 »
Myslalem, ze "pewien czas" to dluzej niz kilka dni...
W sumie to od poczatku troche drgalo, ale myslalem, ze jeszcze cos sie "ulozy"...

ayrsen

  • Gość
Odp: toczenie tarcz a tarcze z JC
« Odpowiedź #17 dnia: 19 Lipca 2006, 15:25:54 »
Mialem toczone tarcze (na samochodzie) tydzien temu i dalej mam bicie na kierownicy podczas hamowania z wiekszych predkosci.
Czy to mozliwe czy tarcze zostaly zle przetoczone ?
Wydaje mi sie, ze jesli mialo by sie cos z nimi dziac to nie od razu po toczeniu...
MaŁy_RaDeK - niestety TTTM. I tak masz lepiej, bo w wersji po FL są już lepsze hamulce ale daleko im do ideału...
Toczyłem tarcze w mojej Ave w ten weekend i na razie jest miód malina ale wiem, że jedno potężne hamowanie /wystarczy z ~140 km/h do zera/ z wariującym ABS'em powoduje powrót do punktu wyjścia. Po prostu materiał nie wytrzymuje. Poczytaj o tarczach i klockach w innym wątku - są rozwiązania lepsze i gorsze ale generalnie nie ma idelanego.
Jeżeli Tobie bije po przetoczeniu, to znaczy, że coś jest nie tak z tarczami albo wykonaną usługą - o ile już ich nie przegrzałeś... ;)

MaLy_RaDeK

  • Gość
Odp: toczenie tarcz a tarcze z JC
« Odpowiedź #18 dnia: 19 Lipca 2006, 15:39:52 »
Czytalem juz wszystko... ;)
Coz... Po wyplacie trzeba bedzie sie szarpnac na tarcze...
Moja opinia - toczenie tarcz to sciema  :-\

Qba

  • Gość
Odp: toczenie tarcz a tarcze z JC
« Odpowiedź #19 dnia: 19 Lipca 2006, 15:42:52 »
Hamowanie, nawet z dużej prędkości, nie powinno szkodzić tarczom, które są wykonane z właściwego żeliwa i odpowiednio chłodzone. Przegrzewanie się tarcz w T22 jest znanym i powszechnym problemem.

Koniec - to nie forum języka polskiego. Posty niedotyczące tematu zostały "zutylizowane"
ayrsen
« Ostatnia zmiana: 20 Lipca 2006, 10:55:06 wysłana przez ayrsen »

Adasko

  • Gość
Odp: toczenie tarcz a tarcze z JC
« Odpowiedź #20 dnia: 20 Lipca 2006, 11:34:39 »
Może to bzdura, ale słyszałem, że źle dobrane kołpaki -felgi mogą pogorszyć chłodzenie tarcz, co w rezultacie w pewnym stopniu może przyczynić się do ich przegrzania.

Offline marcinekmm

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 138
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: toczenie tarcz a tarcze z JC
« Odpowiedź #21 dnia: 20 Lipca 2006, 12:57:35 »
Może to bzdura, ale słyszałem, że źle dobrane kołpaki -felgi mogą pogorszyć chłodzenie tarcz, co w rezultacie w pewnym stopniu może przyczynić się do ich przegrzania.

Nie, to nie bzdura. Jeżeli zbyt osłonimy (utrudnimy) dostęp powietrza przegrzanie jakichkolwiek tarcz czy innych elementów murowane... 
Marcin

piotr_gleboki

  • Gość
Odp: toczenie tarcz a tarcze z JC
« Odpowiedź #22 dnia: 05 Października 2006, 04:48:24 »
Z obdukcji. Stan licznika: 55000km, autek na gwarancji, szarpanie kierownicy przy lekkim dohamowywaniu. Podjechałem do serwisu (zmilczę do którego). Opinia konsultanta "Tarcze do przetoczenia. Zgodnie z procedurami TMP nie ma wymiany tylko jest toczenie". OK, umówiłem sie przetoczyli. Bicie ustało, ale zauważyłem po przejechaniu dosłownie kilkudziesięciu kilometrów rdzę na obwodzie wewnętrznej części tarczy na szerokości około1/3 tarczy...Wniosek prosty: klocek nie bierze całą powierzchnią - spadła skuteczność hamowania. Ponowna wizyta w ASO i opinia konsultanta ..."to się dotrze po przejechaniu 500 - 700 km" !!!???. Nikt w ASO nie pomyślał o tym że wypuszczają faceta w drogę z niesprawnymi hamulcami !!!?!. Pojechałem na urlop (około 1000 km) i ... oczywiście nie dotarło się. Po powrocie ponowna wizyta w ASO. Podczas dyskusji próbowano mnie przekonywać że jest to konsekwencja "normalnego zużycia eksploatacyjnego" , Pokręciłem przecząco głową szykując się do zrobienia zadymy i wtedy pracownicy ASO zadzwonili do TMP celem konsultacji. Odpowiedzi z TMP możecie się Państwo domyślić - "klienta na bambus i wymiana za jego pieniądze, a nie w ramach gwarancji". Dopiero gdy powiedziałem że zacznę robić "siwy dym" ponowny telefon do TMP i decyzja ... "wymiana na gwarancji".  Uff, zrobiło mi sie lepiej ale odczucia mam mieszane. Cholera przecież to Toyota a nie  FSO. Dwa tygodnie później byłem na szkoleniu w Bohum (Niemcy) i przy kolacyjnym piwku rozmawiałem z facetem który tak jak i ja jeżdzi AVE Prestige. Miał to samo, podjechał do serwisu i co ? ... enschuligen Sie meine Herr, tarcze do wymiany na koszt producenta, keine disscusion... Zrobiło mi się smutno i tak jakoś dziwnie ... Europa B ? czy może Toyota Poland jest Be. Zamierzam opisać całe zjawisko, pisząc do Toyota Motors, Japan, choć wcale nie jestem przekonany czy to coś zmieni. A propos, w Niemczech Ave Prestige albo X w wersji Liftback można zamówić bez najmniejszych problemów a u nas ... Toyota B. Pozdrawiam wszystkich optymistów.  :)
« Ostatnia zmiana: 05 Października 2006, 05:05:04 wysłana przez piotr_gleboki »

ayrsen

  • Gość
Odp: toczenie tarcz a tarcze z JC
« Odpowiedź #23 dnia: 05 Października 2006, 08:09:23 »
Napiszę krótko - Twój serwis nadaje się do  ???
Problem tarcz jest znany wszem i wobec jak Avensis długa i szeroka - więc TMP chyba nie ma z tym problemu. Myślę, że to Twój serwis robi Ciebie w jajo i jeśli masz możliwość, to go zmień. W moim serwisie /fakt, że jestem jego długoletnim klientem nie ma tutaj nic do rzeczy/ podejście jest przodem do klienta - czyli jeśli ewidentnie kierowca i samochód wskasują na "zdroworozsądkowe" podejście do życia/samochodu, to wady są usuwane na gwarancji. Tak było dawno temu /jak T22 była na gwarancji/ i tak jest teraz /jak T25 jest na gwarancji/. Osobiście nie eksperymentuje z tarczmi i kupuje oryginały / :o/ ale jak ostatnio nabyte oryginały zaczęły bic po niecałych dwóch tysiącach kilometrów, to nie było wogle dyskusji - wymiana i koniec i kropka. I tak powinno być... :D

prusiak

  • Gość
Odp: toczenie tarcz - fotki + video
« Odpowiedź #24 dnia: 25 Marca 2007, 22:42:09 »
Skusilem sie przetoczyc tarcze przy okazji zmiany kol. Znajomy ma taka tokareczke ktora robi to nie zdejmujac tarcz.
Do tego nowe klocki LUCAS, mimo ze poprzednie nie gorsze od nowych :( . Nowe klocki sa absolutnie konieczne a to z powodu takiego jak pisze wczesniej piotr_gleboki. Tarcze z klockami biora nie rowna cala powierzchnia i po przetoczeniu klocek 'nie pasuje' do tarczy.

Tarcza przed:


Tarcza z tokareczka zalozona w miejsce zacisku:


Idzie robota:


Tarcza po:


Filmik 1
http://www.youtube.com/watch?v=A166uERPoIA

Filmik 2
http://www.youtube.com/watch?v=1ILSUrpO1d4

W efekcie byla zwichrowana tylko tarcza prawa. Jak narazie po przejechaniu 30 km efekt pozytywny. Samo hamowanie ostro poprawione, wrecz wystarczy polozyc noge na pedal hamulca i ostre hamowanie z ABS-em. Po przejchaniu wiekszej ilosci km zdam relacje...

prusiak

  • Gość
Odp: toczenie tarcz a tarcze z JC
« Odpowiedź #25 dnia: 29 Kwietnia 2007, 23:58:52 »
Witam

Po przejechaniu ok. 2 tys. km powraca objaw z  przed przetoczenia, czyli znane drgania kierownicy podczas hamowania z predkosci >> 120 km/h. Narazie jest delikatnie i nie grozi wytraceniem kierowniicy z lapsk...

Czyli podsumowujac - nie warto przetaczac tarcz w Ave... :oops:

comora

  • Gość
Odp: toczenie tarcz a tarcze z JC
« Odpowiedź #26 dnia: 05 Maja 2007, 23:05:20 »
masz alufelgi? jeździłeś po jakiś kałużach? bo jeśli nie, to znaczy, że robią się tak "same z siebie"...

Offline ar16

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 370
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: toczenie tarcz a tarcze z JC
« Odpowiedź #27 dnia: 06 Maja 2007, 12:45:42 »
Ja po toczeniu przejechałem już chyba z 20 tysięcy km i faktycznie objaw bicia tarcz powrócił :( . Teraz chyba już pora wymienić całe tarcze :(.
Avensis D4D Kombi ----> RAV4 ----> ?

Misiak-007

  • Gość
Odp: toczenie tarcz a tarcze z JC
« Odpowiedź #28 dnia: 03 Lipca 2007, 00:03:43 »
A orientujecie sie ile kosztuja tarcze JC a ile kosztuje przetoczenie starych?
Ja dzisiaj sie wkurzylem bo jechalem sprawdzic turbine w toyocie i musialem gwaltownie przychamowac bo samochody zaczely stawac. Ja hamulec prawie do oporu zeby ABS sie nei wlaczyl a halumec miekki wcisnalem do oporu a tu nic. Ale na szczesnie wyhamowalem. Pojechalem na pusta droge zaczolem teraz testowac halumce zamiast turbine. Depcze drugi raz w hamulec t ozaczely mi piszczec ciagiem kola bez efektu ABS. Coraz bardziej mi sie to nie podobalo. Wyszedlem zobaczyc co jest bo smierdzialo mi w srodku, jak sie okazalo tarcze byly fioletowe a klocki zaczely smierdziec. Ale nie hamowalem wczesniej tak ostro.
Wsiadlem rozpedzilem sie jeszcze raz i sciagnelo mnie do rowu. Odpuscilem hamulec odbilem prawo, zahamowalem, odpuscilem i kontra w lewo tak mna rzucilo ze sie caly zagotowalem. Ale ABS sie nie wlaczyc.
Przejechalem sie jeszcze kawalek i ABS zlapal na samym koncu a potem odpuscil.
Bylo bardzo cieplo i mam 205 opony wiec powinien ladnie hamowac a tu taki psikus. A i juz nie wspomne o drganiach kierownicy. Fakt ze po wywazeniu kol na samochodzie troche ustaly ale to jest chyba wina tarcz.
Pozdrawiam Łukasz
P.S - mial ktos podobny przypadek!

norek_fm

  • Gość
Odp: toczenie tarcz a tarcze z JC
« Odpowiedź #29 dnia: 01 Sierpnia 2007, 21:01:08 »
Przede wszystkim chciałem się przywitać bo to mój pierwszy post na tym forum.

Od niedawna stałem się właścicielem Ave T25 i mam podobny problem z biciem tarcz.
Powiem wam jak wyglądało toczenie tarcz w moich poprzednich samochodach. Mój dziadek jest z zawodu tokarzem (jakieś 45 lat praktyki) i on zawsze powtarzał mi że aby tarcze dobrze przetoczyć i aby problemy z nimi nie wracały po paru kilometrach pierwszą i najważniejszą sprawą jest toczenie ich na tokarce a nie na samochodzie a druga jeszcze ważniejsza sprawa maxymalne obroty przy toczeniu to około 50-60 obrotów tarczy na minutę. Przy toczeniu co prawda są śliczne błyszczące ale materiał się nagrzewa i zmienia swoją strukturę co skutkuje tym że za pare kilometrów znowu biją.
On tą metodą przetaczał mi tarcze najpierw do Corsy potem do Vectry i miałem spokój z biciem na minimum 50kkm.

Wnioski z tego wciągnijcie sami. 

Pozdrawiam


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl