Z obdukcji. Stan licznika: 55000km, autek na gwarancji, szarpanie kierownicy przy lekkim dohamowywaniu. Podjechałem do serwisu (zmilczę do którego). Opinia konsultanta "Tarcze do przetoczenia. Zgodnie z procedurami TMP nie ma wymiany tylko jest toczenie". OK, umówiłem sie przetoczyli. Bicie ustało, ale zauważyłem po przejechaniu dosłownie kilkudziesięciu kilometrów rdzę na obwodzie wewnętrznej części tarczy na szerokości około1/3 tarczy...Wniosek prosty: klocek nie bierze całą powierzchnią - spadła skuteczność hamowania. Ponowna wizyta w ASO i opinia konsultanta ..."to się dotrze po przejechaniu 500 - 700 km" !!!???. Nikt w ASO nie pomyślał o tym że wypuszczają faceta w drogę z niesprawnymi hamulcami !!!?!. Pojechałem na urlop (około 1000 km) i ... oczywiście nie dotarło się. Po powrocie ponowna wizyta w ASO. Podczas dyskusji próbowano mnie przekonywać że jest to konsekwencja "normalnego zużycia eksploatacyjnego" , Pokręciłem przecząco głową szykując się do zrobienia zadymy i wtedy pracownicy ASO zadzwonili do TMP celem konsultacji. Odpowiedzi z TMP możecie się Państwo domyślić - "klienta na bambus i wymiana za jego pieniądze, a nie w ramach gwarancji". Dopiero gdy powiedziałem że zacznę robić "siwy dym" ponowny telefon do TMP i decyzja ... "wymiana na gwarancji". Uff, zrobiło mi sie lepiej ale odczucia mam mieszane. Cholera przecież to Toyota a nie FSO. Dwa tygodnie później byłem na szkoleniu w Bohum (Niemcy) i przy kolacyjnym piwku rozmawiałem z facetem który tak jak i ja jeżdzi AVE Prestige. Miał to samo, podjechał do serwisu i co ? ... enschuligen Sie meine Herr, tarcze do wymiany na koszt producenta, keine disscusion... Zrobiło mi się smutno i tak jakoś dziwnie ... Europa B ? czy może Toyota Poland jest Be. Zamierzam opisać całe zjawisko, pisząc do Toyota Motors, Japan, choć wcale nie jestem przekonany czy to coś zmieni. A propos, w Niemczech Ave Prestige albo X w wersji Liftback można zamówić bez najmniejszych problemów a u nas ... Toyota B. Pozdrawiam wszystkich optymistów.
