W moich okolicach , na otomoto wystawione są dwa praktycznie identyczne Aurisy 1,4 D4D. Oba z 2010, kupione w Polsce , po pierwszym właścicielu (przynajmniej jeden z nich) i przez nich wystawione, z książkami serwisowymi itd. Dodam , że oba są w wersji bodajże Luna czyli nie byle jakiej. Jeden z przebiegiem 150 tyś drugi 160 tyś. co można będzie bez trudu zweryfikować.
Żadnego z tych aut nie oglądałem i oczywiście stan może odbiegać od tego co napisano w ogłoszeniu ale zastanawia mnie ich dłuższa obecność tam a raczej powód. Czy wynikać to może z małej popularności Aurisa 1 , strachu przed dieslem ?
Jeszcze jedno....czy ktoś z forum wymieniał wtryskiwacz(e) w takim silniku? Wiele się słyszy o kosmicznych kosztach, braku możliwości regeneracji, dostępności wyłącznie w ASO itd. ale jeszcze nie przeczytałem rzeczowej opinii kogoś kto to by to robił (to może jednak nie jest tak źle)