Fakt, sam wolę nie mieć np. takiego automatycznego parkowania (które według mnie jest ryzykowne) i zapłacić mniej za auto.
Ale np.
Indukcyjna ładowarka - potrzebę doładowania telefonu podczas jazdy mam może raz do roku, ładowarka przewodowa za 30 zł w schowku leży na taką okazję, itd, itp...
Tego wymagam od auta, bo jeźdząc, załatwiając sprawy rzucam tylko telefon na ładowarkę i wiecznie mam naładowany. Nie muszę w domu się martwić/podpinać itp bo po prostu ładuje mi się w aucie.
Oraz:
LDA - raz włączyłem żeby sprawdzić czy działa.
Też tego wymagam, jest to fajne i przydatne. W dłuższych trasach bądź przy chwili nieuwagi przydaje się. Może tego nie porzebujemy praktycznie nigdy ale wtedy kiedy będzie potrzeba może uratować bok auta

Nie ma ludzi idealnych i każdemu może się zdarzyć chwila dekoncentracji/dezorientacji gdy coś się dzieje.
Pytanie czy w Toyocie on tylko informuje/"drze morde" czy tak jak powinien (wg. mnie, subiektywnie) dokonuje sam korekty nie czekając na kierowcę.
Ba, patrząc nawet z innej strony -> może dzięki temu ktoś w nas nie uderzy? I nie staniemy się osobą poszkodowaną z przypadku.
