Sam piszesz 3/4 miarki, dodatkowo słowa chluśnie, około. Bez urazy, ale dokładność masz inną i to jest powód. A do tego płukanka postojowa czyni swoje. Dlatego często pisałem, w takich ocenach będą się zderzać między ludzkie różnice. Jeden pilnuje MAX innemu wystarcza pomiędzy MAX/MIN. Jednemu spadnie pod MAX i bierze, a innemu stan spadnie, ale nadal nad MIN i nic nie zauważy, lub nadal OK. Jak to ma się w temacie zgrać, bez standardu chyba się nie da. Tak samo kto jak sprawdza, na zimnym/ciepłym. Nie musi być apteka, ale jednolitość wskazana, tak jak trzymanie się oznaczeń.
Sprawdziłem u siebie fizycznie, 1mm na bagnecie to 37,5ml oleju. Pomyśl na podstawie tego o różnicy 3/4 a MAX, kiedy pomiędzy jest 36mm = 1.35L oleju. Po co to ustalałem, bo to nie standaryzowane informacje u producenta. Czyli piszą w instrukcji 1L/1000km OK, tylko brak danych jak liczyć ubytek. To tak jak by ktoś robił
ciasto/]
ciasto[/url], odmierzając wszystko naczyniem bez podziałki. Jak sprawdzałem, auto odpowiednio ustawione i przez bagnet odbierałem olej strzykawką z wężykiem, od MAX do MIN. Spokojnie wszystko na zimnym i kontrole po czasie były. Wiedząc ile od MIN do MAX jest oleju, można to podzielić na mm i wszystko jasne. Od tej pory nie gdybam, tak coś mi ubyło, tylko precyzyjnie np. 300ml. Uzupełniając fizycznie przed zmianą, następuje jeszcze weryfikacja sprawdzająca. Wstawiałem tu takie foto już kiedyś.

Dodam jeszcze, zawszę na wymianę, a raczej dzień przed sprawdzam stan i uzupełniam na MAX. Tak mam ubytki, ale to jeszcze z innego powodu. Do warsztatu zabieram tylko bańkę 4L, przelot jakiś i po ostygnięciu kontrola, dolewka po trochę tak by nie przesadzić, aż do MAX. Czyli kiedy olej zrówna się z dołkiem w bagnecie MAX, może lekko dołem w niego wejść. Spokojnie, bańka 4L jeszcze w garażu po wymianie stoi odwrotnie i 25-30ml jeszcze wylatuje. Nic się nie marnuje.