Ja także planuję montaż haka automatycznego (czyli wypinanego) i mam trochę zagwozdkę.
W jednym ASO powiedzieli mi, że montują hak i czujnik otwierania klapy normalnie działa, nie muszą go przesuwać bo haki które montują są już przystosowane (montują BRINK i STHILER czy coś takiego). Problem w tym, że chcą 2k za robotę plus koszt haka czyli minimum 2,3k co razem daje ponad 4 tysiące.
W drugim ASO powiedzieli, że nie dają gwarancji, że otwieranie klapy nogą będzie działać bo "różnie to bywa" i w najgorszym przypadku mogą mi zaproponować osobny, akcesoryjny (ale toyotowski) czujnik który montują obok haka za jedyne 800zł (!) i wtedy funkcja dalej działa. Generalnie brzmi to jak wyciąganie forsy bo skoro mogą zamontować drugi czujnik to i ten oryginalny mogą przenieść. Zasadniczo wybrał bym pierwsze ASO ale to drugie chce tylko 900zł za robotę plus hak za 2100zł.
No i tutaj moje pytanie: Jak najlepiej rozmawiać z tym drugim ASO żeby nie próbowali mnie naciąć na dodatkowy czujnik i zrobili to tak żeby otwieranie działało zamiast wydziwiać? Nie chcę im mówić tekstów w stylu " A bo w tamtym ASO powiedzieli że zrobią!" bo mi każą jechać do tamtego ASO (które mam dużo dalej i jest 50% drożej).