Autor Wątek: Hamowanie silnikiem Auris II  (Przeczytany 14166 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Maciej Loret

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 690
  • Płeć: Mężczyzna
    • Biuro Rachunkowe Małgorzata Loret Przyłęki k/Bydgoszczy
Odp: Hamowanie silnikiem Auris II
« Odpowiedź #15 dnia: 05 Sierpnia 2018, 18:10:39 »
a zasada jest taka, że na jakim biegu wyjeżdżałeś to na takim zjeżdżasz.
Zasada jest taka, że zawsze odbierasz bieg do wzniesienia, z którego zjeżdżasz. Może być łagodne nachylenie o długości kilku km (gdzie wjedziesz np. na 4), a potem krótki, ale stromy zjazd, gdzie i na jedynce trzeba będzie dohamować. Tyle teorii :-P

Dokładnie. Numerek biegu nie ma znaczenia. Trzeba go po prostu dobrać tak by auto w miarę możliwości albo nie przyspieszało (zbyt mocno) albo nawet wcale. Wystarczy pierwszy wyjazd w Alpy aby trafić na górki z ktorych zjazd na 1 biegu bez pomagania sobie hamulcami po 60 sekundach skończył sie na skale albo w przepaści...
Właśnie wracam z m.in. Timmelsjoch, Tiefenbacher czy Passo dell Stelvio...
Corolla CVT 2016
Yaris HSD 2016

Offline fynooh

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2539
  • Samochód:: Corolla Hybrid
Odp: Hamowanie silnikiem Auris II
« Odpowiedź #16 dnia: 05 Sierpnia 2018, 19:41:29 »
Nie mogę się zgodzić. Mój samochód z tym silnikiem toczy się na jedynce przy obrotach zdecydowanie poniżej 1 tys. (około 0,8 tys.), nie ma mowy o zbyt niskich obrotach
Na jedynce tak, zgadza się, można jechać niemal na obrotach biegu jałowego, na dwójce muszą być już trochę wyższe, no ale na trójce poniżej 1500 obrotów to już zdecydowanie za mało. Minimum 2000 obrotów to bezpieczna granica. To jest silnik zdecydowanie wysokoobrotowy i nie można tak nisko nim schodzić, bo się psuje.
Obecnie Corolla Hybrid 1,8 Comfort
oraz stary Peugeot 206 1,1
Poprzednio Auris 1,6 valvematic

Gawith

  • Gość
Odp: Hamowanie silnikiem Auris II
« Odpowiedź #17 dnia: 05 Sierpnia 2018, 20:14:21 »
To jest silnik zdecydowanie wysokoobrotowy i nie można tak nisko nim schodzić, bo się psuje.
Co dokładnie się w nim psuje? Podziel się doświadczeniami.

Offline fynooh

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2539
  • Samochód:: Corolla Hybrid
Odp: Hamowanie silnikiem Auris II
« Odpowiedź #18 dnia: 05 Sierpnia 2018, 20:51:14 »
Co dokładnie się w nim psuje? Podziel się doświadczeniami.
Muszę to tłumaczyć? To jest przecież stare, jak świat i dotyczy wszystkich silników benzynowych, głównie wolnossących. Przy za niskich obrotach przeciąża się wał i łożyska, wzrastają drgania silnika i skrzyni, nie zawsze wyczuwalne przez kierowcę. O wiele bezpieczniejsze są za wysokie obroty, niż za niskie. W/g mojej oceny tego silnika, 2000 obrotów to minimum na biegach wyższych niż jedynka i dwójka. Być może, że można zejść bezpiecznie trochę poniżej 2000, ale nie warto, bo nie wiadomo, gdzie jest ta bezpieczna granica, że silnik się nie nadwyręża. Sporadyczne takie niskie schodzenie silnikowi nie zaszkodzi, no ale jeśli ktoś ma taki stały nawyk jazdy, to już źle w dłuższej perspektywie. Poza tym silnik fatalnie ciągnie poniżej 2000 obr. Spytaj się mamy, czy nie tak?  :grin:
« Ostatnia zmiana: 05 Sierpnia 2018, 21:00:13 wysłana przez fynooh »
Obecnie Corolla Hybrid 1,8 Comfort
oraz stary Peugeot 206 1,1
Poprzednio Auris 1,6 valvematic

Offline luksio

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 16
Odp: Hamowanie silnikiem Auris II
« Odpowiedź #19 dnia: 05 Sierpnia 2018, 21:26:40 »
Wkleje jeszcze raz linka do filmu jaki nagrałem :
https://youtu.be/UuYYx9RKDFA

Obejrzałem wnikliwie filmik, dobrze jest na korektorze dźwięku podkręcić środkowe częstotliwości, lepiej słychać :) Chodzi mi dokładnie o ten sam dźwięk tylko u mnie znacznie bardziej objawia się w opisanych przeze mnie sytuacjach (u Ciebie też wydaje się nasilać w momencie zmniejszania gazu).

Z tym "hamowaniem silnikiem", mam wrażenie, że występuje tu na forum jakieś przewrażliwienie. Jeżeli zdejmę choć na chwilę nogę z gazu, to momentalnie samochód zaczyna hamować. Jeżeli jadę wolniej, podjeżdżam gdzieś spokojnie na dwójce i puszczam nogę z gazu, czy też odpuszczam to chyba nie dzieje się nic złego? Zawsze wydawało mi się, że dwójka jest dość elastycznym biegiem. Dzisiaj sprawdzałem i na jedynce ten samochód toczy się przy jakiś 0,8 tys. obrotów i jest luz. Więc delikatne zwalnianie nawet poniżej 1500 nie powinno być problemem. A wkurzające wycie jest, może nawet je nagram dla porównania z Twoim ale wydaje mi się, że to jest mniej więcej ta sama częstotliwość, może to samo łożysko, no bo co innego? W tym tygodniu idę mo mojego starego mechanika, niech posłucha swoim fachowym uchem!

Offline luksio

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 16
Odp: Hamowanie silnikiem Auris II
« Odpowiedź #20 dnia: 05 Sierpnia 2018, 21:36:17 »
Minimum 2000 obrotów to bezpieczna granica. To jest silnik zdecydowanie wysokoobrotowy i nie można tak nisko nim schodzić, bo się psuje

Zgadzam się, że na wysokich obrotach jeździ się nim znacznie lepiej, ma lepszy moment, no ale ten samochód podpowiada kiedy należy zmieniać biegi i wcale nie sugeruje takich wysokich obrotów, jutro się temu przyjże na spokojnie. Natomiast co robić w sytuacji kiedy podjeżdżam pod dom, ciasna uliczka, kręta, generalnie jadę na dwójce i chcę delikatnie zwolnić? Sprzęgło, hamulec, redukcja na jedynkę? No, jakoś tak bez sensu, więc po prostu odpuszczam nogę z gazu i tyle! Jutro sprawdzę przy jakich obrotach kompiuter rozkaże redukcję biegu, tak z ciekawości, myślisz, że już przy 1500?

Offline fynooh

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2539
  • Samochód:: Corolla Hybrid
Odp: Hamowanie silnikiem Auris II
« Odpowiedź #21 dnia: 05 Sierpnia 2018, 22:45:59 »
no ale ten samochód podpowiada kiedy należy zmieniać biegi i wcale nie sugeruje takich wysokich obrotów,
Samochód źle podpowiada, ten wskaźnik jest beznadziejny i to jest nie tylko moje zdanie. Kilka osób tutaj to samo pisało.

Natomiast co robić w sytuacji kiedy podjeżdżam pod dom, ciasna uliczka, kręta, generalnie jadę na dwójce i chcę delikatnie zwolnić?
No pisałem wcześniej, na dwójce i jedynce możesz sobie jeździć, jak chcesz, możesz zaniżać obroty nawet do 1000. Dwójka nadaje się do takiego wolnego taczania, ale trójka i wyżej, to już nie. Ja nie jestem wysokoobrotowcem, bo to jest nieekonomiczne. Do spokojnej jazdy zakres 2000 - 3000 obr. jest jak najbardziej optymalny i masz pewność, że nie katujesz wału i skrzyni.
« Ostatnia zmiana: 05 Sierpnia 2018, 22:51:13 wysłana przez fynooh »
Obecnie Corolla Hybrid 1,8 Comfort
oraz stary Peugeot 206 1,1
Poprzednio Auris 1,6 valvematic

Offline luksio

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 16
Odp: Hamowanie silnikiem Auris II
« Odpowiedź #22 dnia: 05 Sierpnia 2018, 22:59:11 »
Dwójka nadaje się do takiego wolnego taczania, ale trójka i wyżej, to już nie

Problem w tym, że na dwójce jest najgorzej a np. na czwórce nie słychać już tego w ogóle. U Ciebie nie ma tego problemu ale u Medeora już tak, może to kwestia jakiegoś wyczulenia większego? ;)

Offline KoMarek

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 802
  • Samochód:: A II 1.6 2014
Odp: Hamowanie silnikiem Auris II
« Odpowiedź #23 dnia: 05 Sierpnia 2018, 23:02:53 »
Dawno się nie mądrowałem, to i nadszedł czas. Moim zdaniem ...
Niskie obroty podczas hamowania silnikiem nie mają żadnego znaczenia dla żywotność silnika. Kręci się bez istotnych obciążeń i jest smarowany, tyle. Co innego jazda z napędem. Duże obciążenie na niskich obrotach nie służy żywotności silnika, ani oszczędzaniu paliwa, ani dynamice (przyjemności z jazdy). Ja często patrzę na wskaźnik zużycie paliwa, to obrazuje, co silnik w danym momencie daje z siebie. Jeżeli zużycie chwilowe jest mniejsze od 2 l/100, to mogę sobie tak jechać z obrotami nawet i 1200-1500/min na dowolnym biegu (prawdopodobnie na pochyłości). Przy takim turlaniu się, silnik jest słabiutko obciążony, nic złego mu się nie dzieje. Ale jeśli trzeba przyspieszyć albo pochyłość się skończyła, to natychmiast redukcja o jeden lub dwa biegi. Gadanie o prawidłowych obrotach silnika bez powiązania z obciążeniem jest bez sensu. A biegi ... im wyższy, tym trzeba zwykle więcej obrotów, ale dalej powinny być powiązane z obciążeniem (co obrazuje chwilowe zużycie paliwa - no prawie).  Wskaźnik biegów na liczniku (góra-dół) dla mnie jest nieadekwatny. Zwykle pokazuje mi "w górę", czego nie robię. Wolę nieco wyższe obroty, zwłaszcza pod górkę. Jak jadę po płaskim 90 km/h na 6-stce (lekko powyżej 2000 obr/min), to OK, ale kiedy zużycie paliwa podskakuje do 8-10 l/100 to natychmiast redukuję. Jak potrzebuję mocy, to silnik musi się kręcić. Gaz w podłodze poniżej 3000 obr/min nie wchodzi w grę. Np. wjazd na autostradę wygląda tak: na ślimaku 60 km/h na 4-ce, przyspieszam, na rozbiegówce gaz w podłodze aż do 120-130 km/h (na 4-ce), potem od razu 6-ka. Trzeba dynamicznie, to i trzeba mocy z obrotami 4000-4500/min. Są obroty, to jest i moc. Jak nie potrzeba mocy, to i obroty można ograniczyć.Co do hałasu podczas hamowania silnikiem 1.6, to u siebie nie zauważyłem nic niepokojącego. Kiedyś posiadając Ave z D4D miałem taki hałas. Filtr powietrza wchodził w rezonans. Wystarczyło usztywnić wkrętem połączenie obudowy filtra powietrza z rurą doprowadzającą powietrze. A zakres obrotów użytkowych w dizlu to inna bajka.
« Ostatnia zmiana: 05 Sierpnia 2018, 23:06:48 wysłana przez KoMarek »
Spalanie - Motostat.pl

Offline fynooh

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2539
  • Samochód:: Corolla Hybrid
Odp: Hamowanie silnikiem Auris II
« Odpowiedź #24 dnia: 05 Sierpnia 2018, 23:23:04 »
Niskie obroty podczas hamowania silnikiem nie mają żadnego znaczenia dla żywotność silnika.
Nie mają, bardzo się zgadza. Ale jeśli zejdziesz przy hamowaniu silnikiem do bardzo niskich obrotów, np. przed ostrym zakrętem i potem przyspieszasz bez redukcji, to już mają. A w ogóle to zgadzam się z tym co powyżej napisałeś
Obecnie Corolla Hybrid 1,8 Comfort
oraz stary Peugeot 206 1,1
Poprzednio Auris 1,6 valvematic

Gawith

  • Gość
Odp: Hamowanie silnikiem Auris II
« Odpowiedź #25 dnia: 06 Sierpnia 2018, 17:02:55 »
Poza tym silnik fatalnie ciągnie poniżej 2000 obr. Spytaj się mamy, czy nie tak?   
Daj namiary na mamę, to zapytam czy prawdę piszesz.

Offline luksio

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 16
Odp: Hamowanie silnikiem Auris II
« Odpowiedź #26 dnia: 06 Sierpnia 2018, 19:32:59 »
Gdyby ktoś miał ochotę posłuchać jak to brzmi (może a nawet na pewno jest to lepsze od tłumaczenia) i wypowiedzieć się to byłby wdzięczny, moim zdaniem trochę przesadka! Oczywiście jak jest włączona klima, coś leci z głośników to nie jest to tak wyraźnie słyszalne ale jak jest cicho to słychać bardzo wyraźnie. https://www.youtube.com/watch?v=63m5FKqFTPk

Offline fynooh

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2539
  • Samochód:: Corolla Hybrid
Odp: Hamowanie silnikiem Auris II
« Odpowiedź #27 dnia: 06 Sierpnia 2018, 19:36:32 »
Daj namiary na mamę, to zapytam czy prawdę piszesz.
To takie moje powiedzenie z czasów młodości mojej córki ;)
Obecnie Corolla Hybrid 1,8 Comfort
oraz stary Peugeot 206 1,1
Poprzednio Auris 1,6 valvematic

Offline Stivo

  • Toyot Zmotoryzowany
  • ****
  • Wiadomości: 2899
Odp: Hamowanie silnikiem Auris II
« Odpowiedź #28 dnia: 06 Sierpnia 2018, 21:10:09 »
Co najbardziej niszczymy na niskich obrotach?? Układ korbowo-tłokowy, mowa tutaj szczególnie o panewkach, napewno tłoki dostają przeciążeń bocznych, więc tutaj pierścienie dość mocno się muszą zużywać, w przypadkach dwumasy a nie tylko już jednostki wysokoprężne je posiadają dostają. Napewno się mogą blokować ruchome łopatki w turbosprężarce, rozciągnąć a nawet pęknąć jeśli chodzi o łańcuch, gromadzi się nagar i tak dalej. Jest tego bardzo dużo i eko babki które są w aurisie i pokazują kiedy bieg zmieniać to uwalisz samochód szybciej niż Ci się wydaje. Nie niszcz w taki sposób silnika, weź książkę, sprawdź informacje w danych technicznych swojego samochodu, kiedy osiąga maxymalny moment obrotowy i w jakiej szerokości On się tutaj charakteryzuje i wtedy staraj się jeździć. Strata paliwa bo samochód na niskich obrotach pali jak smok

Offline luksio

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 16
Odp: Hamowanie silnikiem Auris II
« Odpowiedź #29 dnia: 06 Sierpnia 2018, 21:47:45 »
Co najbardziej niszczymy na niskich obrotach?? Układ korbowo-tłokowy, mowa tutaj szczególnie o panewkach, napewno tłoki dostają przeciążeń bocznych, więc tutaj pierścienie dość mocno się muszą zużywać, w przypadkach dwumasy a nie tylko już jednostki wysokoprężne je posiadają dostają. Napewno się mogą blokować ruchome łopatki w turbosprężarce, rozciągnąć a nawet pęknąć jeśli chodzi o łańcuch, gromadzi się nagar i tak dalej. Jest tego bardzo dużo i eko babki które są w aurisie i pokazują kiedy bieg zmieniać to uwalisz samochód szybciej niż Ci się wydaje. Nie niszcz w taki sposób silnika, weź książkę, sprawdź informacje w danych technicznych swojego samochodu, kiedy osiąga maxymalny moment obrotowy i w jakiej szerokości On się tutaj charakteryzuje i wtedy staraj się jeździć. Strata paliwa bo samochód na niskich obrotach pali jak smok

Bardzo dziękuję za cenną lekcję ale chciałem delikatnie zwrócić uwagę, że nie rozpocząłem tego wątku dla przyjemności z czytania podobnych moralitetów. Czy ja twierdzę, że należy jeździć generalnie na niskich obrotach? W ogóle nie w tym rzecz. Rzecz w tym, że na filmiku powyżej jadę na drugim biegu (przez chwilę na trzecim, żeby pokazać różnicę, jest trochę ciszej) a więc jadę na drugim biegu z prędkością około 30 km/h i specjalnie puszczam nogę z gazu aby pokazać, że kiedy obroty spadają poniżej 2 tys. zaczyna być słyszalna (chyba) skrzynia biegów i chyba jest to dość głośne zjawisko? Jestem tylko ciekaw czy według Was jest to zjawisko normalne, czy inni mają podobne problemy (zwłaszcza chodzi mi o posiadaczy tych samych samochodów).

P.S. Czy faktycznie jechanie na dwójce przy 30 km/h jest takim morderstwem dla samochodu?


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl