Ja przez jakiś czas jeździłem Hondą Jazz wersją Comfort i mimo, że to świetne autko, duże i pojemne (pakowałem do niej więcej niż do Saaba 9-5), bezobsługowe, oszczędne, z super pozycją za kierownicą, niemal bez wad (przez 5 lat przepaliła się jedna żarówka podświetlenia pokrętła). To jednak za auta tych gabarytów już podziękowałem, choćby z tego powodu, że strefa zgniotu niemal nie istnieje - znajomą wycinali z najnowszego Jazza, gdy z prędkością 50-60km/h wjechał w tył mały SUV - strefa zgniotu kończyła się na przednich siedzeniach.
90% jeżdżę w zakorkowanej Warszawie i cieszę się ciszą elektrycznego silnika. Gabaryty mi nie przeszkadzają (RAV4 jest mniejsza niż moje poprzednie Mondeo). Wygodna pozycja, w miarę pakowne.
Fakt na trasę wolę Audi A4 - lepiej wygłuszone, stabilniejsze przy prędkościach poza miejskich.