A czy była zrobiona podstawowa rzecz czyli podłączenie komputera i sprawdzenie czy komputer silnika pokazuje jakieś błędy ? Bo szkoda kasy na wymienianie połowy bebechów, jeżeli nie wiadomo co padła. A mógł paść jakiś błahy czujnik za parę zł. Chociaż to Toyota to czujnik może być za błahe kilkaset zł.