Witam Szanownych Posiadaczy Camry,
mam problem z którym żaden mechanik nie może sobie poradzić. Moja camry 93r. sedan z silnikiem 3FZ-FE po dłuższym (5-10min.) postoju grzeje się przy słoneczej pogodzie ok. 25st. C.
Wymieniłem pompę wody na nową, poziom płynu jest w normie, żadnych wycieków i może troszkę się poprawiło. Wyczytałem w jednym z postów do tego tematu, że pompa wspomagania współpracuje z układem chłodzenia. Wiatrak obraca się na tyle wolno, że można go zatrzymać ręką - to chyba nie jest normalne?
Jakiś czas temu zauważyłem, że po odpaleniu na zimnym silniku przez kilka minut słychać wyjącą pompę wspomagania (tak stwierdził mechanik), po rozgrzaniu wycie ustaje/staje się mniej słyszalne. Poziom płynu w normie, żadnych pisków przy max skręcie, kierownicę można obracać paluszkiem. Dodam, że po przejechaniu w trasie 50km (średnio 120km/h) po zgaszeniu silnika słyszę gotującą się ciecz. Klima niesprawna, więc zawsze wyłączona.
Proponowano rozwiązać problem przez manualne sterowanie wiatrakiem "na krótko". Ale czy da się to w ogóle zrobić ? Może macie jakieś inne pomysły?
Bardzo liczę na Wasze wsparcie.
pozdrawiam,
Sebastian