Dzis zabralem auto do swojego mechanika z ktorym wspolpracuje od wielu lat ale ktory mial wypadek i nie mogl sie moim Priusem wczesniej zajac, teraz juz wrocil i mogl zajrzec. Wiec mechanik po wyjeciu swiec wsadzil kamere do jednego z gniazd swiec i zobaczyl uszkodzony tlok. Mechanik ten potrzebowal okolo 15 minut na zdiagnozowanie tego czego inni bardzo dlugo nie umieli. Szukam innego silnika z malym przebiegiem poniewaz naprawa chyba bylaby drozsza od innego silnika. Mam zamontowane LPG, jednak poszarpywanie wystepowalo praktycznie odkad pamietam, wiec nie obwiniam do konca gazu za zaistniale uszkodzenie. Wedrowki po innych warsztatach pochlonely bardzo duzo gotowki, jednak problem nadal wystepowal. Trzeba miec konkretnego mechanika, ktory zna sie na rzeczy i dysponuje odpowiednim sprzetem do diagnozowania i naprawy.