Odnośnie jazdy z wykorzystaniem tempomatu.
Miałem go w kliku swoich poprzednich autach, do obecnego dołożyłem, gdyż jazda bez niego była męcząca a prawa noga bolała w kolanie przy jazdach w trasie.
Używam w około 90% przebiegu - trasa jak i miasto.
Nie jestem zawalidrogą, gdyż jadę dokładnie tyle ile wolno, ale nie więcej niż pozwalają warunki na drodze, ale większość i tak jedzie szybciej niż zezwalają przepisy

Tempomat ma też wady. Między innymi w normalnym (nie hybrydowym) aucie nie przyczyni się do oszczędności w zużyciu paliwa, gdyż prędkość jazdy nie jest dostosowywana do ukształtowania drogi. Może powodować znużenie "jednostajnością" jazdy na S-kach i autostradach.
Hybrydą którą mam wpisaną w stopce, zrobiłem raptem kilka tras, łącznie trochę ponad 1000km, używałem tempomatu, lecz więcej przyjemności z jazdy dawało P&G, jadąc z prędkościami zbliżonymi do dopuszczalnych, bez względu na rodzaj drogi. Noga była trochę zmęczona, ale ile przyjemności w walce z samym sobą i ukształtowaniem drogi o dobry wynik spalania vs średnia prędkość jazdy. Tempomat na płaskich odcinkach dróg, zezwalał na uzyskiwanie wyników zbliżonych do wynikających z mego początkowego sposobu korzystania z P&G. Gdybym jeździł dłużej tym autem (jeździ nim córka) to pewnie i tak ostatecznie przeszedłbym na max. korzystanie z tempomatu.
Zauważyłem, że córka która w poprzednim aucie miała tempomat, korzystała z niego tylko na S-kach i autostradach, a w obecnym używa także w mieście (3M) oraz znacznie częściej na pozostałych drogach, nie korzysta ona z P&G. Jest jednak zadowolona, wynik spalania jest niższy o około 2-2,5l/100km, względem poprzedniego auta (Smart Fortwo 451 mhd z 2014, z silnikiem o pojemności 999cm3 i mocy 71KM).