Posiadałem do tej pory sześć Toyot: dwie Corolla , trzy Avensis, RAV 4 hybryd (2016) i teraz RAV 4 2019. Wszystkie z salonu ? nowe. Nie miałem problemów, uważałem, że to dobra marka. Zawsze chciałem mieć ?oryginalnego Japończyka?. Kiedy zdecydowałem się kupić ostatnią RAV4 (odbiór 15 listopad 2019) zrezygnowałem z nawigacji ? bo jest ona mówiąc delikatnie dość niedopracowana. Pisało się wtedy na forach, mówiło się w salonach firmowych Toyoty, że będzie można dograć oprogramowanie Android Auto, tak aby można było korzystać z aplikacji będących na osobnym nośniku np. smartfonie. Teraz, kiedy wcześniej deklarowane terminy ?giełdowe? możliwości wgrania: a to marzec, może kwiecień, a może maj ? czerwiec ?padają? i mówi się, że ja się nie ?łapię? to czuję się przepraszam ?wydymany? ( na aktualizacje łapią się modele z produkcją od 10.2019). Gdybym nie był wiekowo 65+, to myślę, że zrezygnowałbym z tej marki. Za powstałą sytuację obwiniam Toyotę Poland, która doskonale wiedziała o sytuacji, mało tego, swoim dilerom puszczała półgębkiem ?niusy?, że będzie możliwość zmiany oprogramowania, a nie zrobiła nic, żeby wymusić na producencie tak oczywistej usługi. Zadawalała się i zadawala, jedynie wysoka prowizją od sprzedanych aut.
Szkoda mi tych sprzedawców dilerów, którzy zawierzyli Toyota Poland.
Pozdrawiam