Heja,
No i po setkach tysięcy bezawaryjnej jazdy Carina, jak to każda kobieta, walnęła focha i nie chce mnie więcej znać (niechcący szepnąłem jej, ze chcę ją sprzedać .. )
Usterka wystąpiła z dnia na dzień, bez wcześniejszych zapowiedzi. Ot bum i nie jedziemy już rano. Jeśli to ważne to dzień wcześniej byłem na myjni, ale odjechałem z niej bez najmniejszych problemów.
Objawy:
- nierówna praca, jakby na 2-3 gary chodziła. Odpinanie po kolei wtyczek od wtrysków powoduje chwilową zmianę pracy, ale nic nadzwyczajnego.
- kopci jak kosiarka na niebiesko, ale to bardziej czuć smród nie spalonej benzyny,
- na gazie też chodzi nierówno,
- odpala w porządku i za każdym razem tak jak przed awarią,
- komp dziś wypluł kod błędu 14: "Sygnał zapłonu./ Sygnał zapłonu nie jest przekazywany do ECM./ Przycz. ust: Moduł zapłonu lub jego obwod, Cewka zaplonowa, wyłącznik zapłonu lub jego obwod."
Co zrobiłem już:
- podmieniłem kopułkę i palec,
- podmieniłem świece zapłonowe,
- obejrzałem cewkę i nie widać na niej uszkodzeń (mam jeszcze jedną, podmienie jutro)
- sprawdziłem iskrę i jest na każdym z przewodów,
- poruszałem różnymi wtyczkami, przewodami, podciśnieniami etc.
- wyjąłem bezpiecznik od LPG,
- odpaliłem bezpośrednio na LPG i objaw jest taki sam.
- polewałem przewody zapłonowe spryskiwaczem i nie widać żadnych przebić.
Bezpośrednio przed awarią usuwałem z auta sprzęt grający, ale z zachowaniem wszystkich środków ostrożności, więc nie wiążę tego z awarią (choć kto to może wiedzieć...)
Czy macie jakieś pomysły? Wyczytałem, że to pewnie wypalony zawór od jeżdżenia na LPG .. no ale tak z dnia na dzień siadło by, bez niepokojących objawów?
Gdzie jeszcze szukać?
Czy mógł przeskoczyć pasek rozrządu o ząbek i dać taki efekt? Nie ruszałem nic z zapłonem, kąta ani nic.
Z góry dzieki za pomoc!