Dokładnie.Nie ma aut doskonałych, wszystkie mają jakieś zalety i wady, różne dla każdego, jednemu może nie pasować fotel itp., inny zaś siedzi w nim komfortowo itp.Wątek moim zdaniem b. ciekawy albo i najciekawszy, bo z niego można sie dowiedzieć o różnych brakach, wadach i bolączkach, które niekiedy ujawniaja sie z czasem po dłuższym okresie eksploatacji, czego po jeżdzie testowej nie dostrzeżemy.
Krytyka konstruktywna ma to do siebie, że wytyka wady i proponuje lepsze, poprawione rozwiązania.Drobna wada nieistotna dla jednego może być dyskwalifikująca dla innego itp.itd.Każdy zakup to swego rodzaju kompromis, gdzie subiektywna suma zalet przeważa nad sumą wad i zapada decyzja w końcu na tak spośród grona konkurentów {cena, wyposażenie, dobry lub kiepski serwis, niska lub duża awaryjność itp.}.
Jeśli krytykuję swoje dziecko to po to, by skorygować jego czasem nieroztropne zachowanie czy postępowanie.Jeśli pałam do dziecka
bezkrytycznym uwielbieniem to nic dziwnego, że pozwoli sobie co rusz sciągać obrus z zastawą ze stołu, ot tak dla kaprysu.
Poruszając sie po internecie, różnych forach, opiniach moim zdaniem te najbardziej pożyteczne to głosy krytyczne, jeśli krytyka jest merytoryczna i oparta na faktach, one ukazują dany obiekt w innym swietle a do nas już należy decyzja czy ujawnione wady sa dla nas istotne czy nie.