No to jest właśnie chore, w Krapkowicach potrafili ogarnąć zmianę w miesiąc łącznie z remontem i teraz wchodzisz jak do biedronki i o dziwo bez kolejek a w Kędzierzynie cały boży dzień, w zeszłym roku moja teściowa nie pytając nikogo pojechała po pracy (urwała się o 12) do wydziału auto zarejestrować, stała w kolejce do 14 po czym usłyszała że ma przyjść jutro, oni w Kędzierzynie nie działają do ostatniego klienta, tylko urywają ogonek i idą do domu. Byście kochani widzieli jak mi się kobiecina wku...a, na 2 dzień urlop i 6 rano w kolejce 10 była i ją o 10 rano załatwili. Mnie np teraz czeka wyprawa by wyrejestrować stare auto a później zarejestrować i już wiem, że będę się wku...