Ciekawych czasów dożyliśmy. Powiedzenie nasz klient nasz pan, odeszło do lamusa w odniesieniu do salonów samochodowych.
Ciekawostką jest fakt, że wprowadzają kolejne cenniki na 2023 Corolli (1 marca 2023, 6 kwietnia 2023), gdzie wiadomo, że auto zostanie wyprodukowane w 2024, po co? Mogliby zamknąć sprzedaż na 2023, usunąć cenniki skoro planowany jest duży rozstrzał cenowy między podpisaniem umowy, a odbiorem auta w przyszłości. Myślę, że jednak "po coś" podana cena jest i tak jak powiedzieli poprzednicy, jedynymi przesłankami do zmiany ceny będzie kurs PLN/EUR oraz zmiany podatkowe.
Po powrocie z pracy muszę dokładnie przeanalizować umowę.
Dodatkowo mogę powiedzieć, od znajomego kierownika jednego z salonu Toyoty dowiedziałem się, że w jego kilkunastoletniej karierze - nigdy Toyota nie podwyższyła ceny klientowi z umowy, pomimo wyższych kosztów produkcji finalnej (Informacja na luty 2023).