Wiem, że to fajnie i modnie jechać po Google i Androidzie. Tyle że warto zachować zdrowy rozsądek. Trzeba zacząć od tego, że aktualnie GM jest już od jakiegoś czasu przyzwoitą nawigacją (mówię o wersji telefonicznej). Nadal brakuje trochę funkcji planowania, można się spierać czy algorytmy wyszukiwania tras są optymalne ale generalnie jest to przyzwoity poziom. Co prawda uważam, że najlepszą (w całokształcie) nawigacją w Polsce jest NE ale z punktu widzenia pokazywania realnego ruchu on-line GM jest najlepsze. A jeśli ktoś dużo jeździ po autostradach (tak jak ja) szczególnie A4, wie że wjechanie na autostradę bez aktualnej wiedzy o ruchu jest b. ryzykowne.
Co do AA. Ma bardzo czytelny intuicyjny interfejs i obsługę głosową po polsku. Wadą jest to, że ogranicza możliwości GM i np. nie pokazuje bieżącego ograniczenia prędkości. Ale w prosty i ergonomiczny (czyli bezpieczny) sposób pozwala zrobić to co jest potrzebne w czasie jazdy- znaleźć alternatywną trasę, stację benzynową, dodać punkt pośredni. Gdyby nie brak pokazywania ograniczeń prędkości i momentami niedostatki algorytmów w 100% pokrywałaby typowe potrzeby na czas jazdy. Możliwość obsługi innych funkcji (muzyka, audiobooki) na poziomie CP. Można głosowo wysyłać wiadomości (także np. przez WatsApp) po polsku.
Tak jak pisałem, w CP teoretycznie działają inne nawigacje ale jak na razie w sposób który je dyskwalifikuje (może poza TT). Brak wyszukiwania np. stacji benzynowej w czasie jazdy to czerwona kartka- prawie jak traktor na 3 kołach (młodsi pewnie nie pamiętają o co chodzi

).